czwartek, 31 grudnia 2015

Ostatni post w 2015!

Wczoraj wykonałem ostatni trening z dobrą ekipą na rundzie CX, a dziś w ostatni dzień roku podsyłam Wam dość ciekawe podsumowanie moich cyferek na Strava. [link]Wszystkim życzę, aby Nowy Rok nie był gorszy od starego i by noga podawała, a sobie tylko więcej wolnego czasu na rower!

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Rower kontra samochód

grafika: http://ambient-all.org/
Dziś z przyczyn technicznych musiałem wraz z synem przed 8 rano udać się do szkoły autem. Zazwyczaj, a raczej codziennie robimy to rowerem. Ja swoim miejskim rumakiem, którego nazywam służbowym kabrioletem, a syn swoim czołgiem. Dojazd do szkoły to dystans ok. 800m. Rowerem pokonujemy go przez skate park i poruszamy się chodnikami, a następnie przejeżdżamy przez targowisko miejskie i jesteśmu już na miejscu- mówimy tu o dniach za wyjątkiem wtorku i piątku, bo w dni targowe zajeżdżamy od tyłu do szkoły. Autem musimy przedżeć się przez jedno z najruchliwszych skrzyżowań w Żarach, co dzis i tak nam udało się szybko.
Rower wygrał o 2 minuty, co na odciniku 800m daje sporą różnicę, a na dodatek jak wiemy rower nie zużywa paliwa! Także rusz tyłek i jeśli możesz jedź rowerem do szkoły lub pracy, zaoszczędzisz czas i pieniądze, taka moja rada...

czwartek, 3 grudnia 2015

Coś się dzieje- ścieżki rowerowe w Żarach

Przy okazji remontu al. Wojska Polskiego poprawiono również biegnącą wzdłóż ulicy ścieżkę rowerową- uwaga- nie ciąg pieszo-rowerowy, który oznacza znak C-13-C-16, a ścieżkę rowerową, którą wskazuje znak C-16.
Opisując tę ściezkę i nie tylko, wytykając błędy na mojej stronie ponad rok temu, nie spodziewałem się, że w końcu w Żarach doczekamy się cywilizowanych przejazdów przez skrzyżowania. Właśnie wczoraj doznałem szoku! Skrzyżowanie al. Wojska Polskiego z ul. Kalinowskiego, ma po pierwsze wydzielony przejazd wymalowany na czerwono oraz osobną sygnalizację świetlną. Te dwa elementy zasadniczo poprawią bezpieczeństwo w tym miejscu. Z doświadczenia wiem, że kierowcy będą musieli się do tego przyzwyczaić. Cała ścieżka po lifcie doznała przyplywu płynności jazdy.


poniedziałek, 30 listopada 2015

Podsumowanie sezonu 2015

Pierwsze moje podsumowanie sezonu miało miejsce ponad 10 lat temu, więc żeby tradcji stało się za dość napisze również parę słów o praktycznie kończącym się sezonie 2015.
Muszę przyznać, że rok ten był dość wyjątkowy. Po pierwsze zima była bardzo łaskawa. W okresie przygotowawczym od stycznia do marca wszystkie treningi na rowerze wykonałem na dworze, ani razu nie wsiadłem na rolkę. W tygodniu jeździlem po zmroku,  często sam, ale już do tego przywykłem.
Pierwszą znaczącą zmianą w nowym sezonie był powrót do korzeni by znów reprezentować sklep rowerowy: KACPER, w sumie pisałem o tym tutaj [...] więc nie ma co się rozwodzić!
Zmian sprzętowych nie było, dosiadałem swojego rowerka MTB jak i szosy bez konkretnych zmian.

wtorek, 24 listopada 2015

Biegać każdy może...


Biegać każdy może...jeden lepiej drugi gorzej. Mnie zawsze wychodziło to gorzej! Jako dziecko w szkole zawsze na tysiąca byłem ostatni i miałem żal, że nie ma konkurencji na rowerach. Nigdy nie lubiałem biegać i nigdy nie próbowałem tego robić. W tym sezonie przygotowawczym stwierdziłem, że mogę spóbować. Warto nadrobić zaległości z sezonu i spróbować też innych możliwych aktywności, takich jak pływanie, bieganie, siłownia.  Traktuję to czysto treningowo i z należytym rozsądkiem. Zacząłem w połowie października od nie całych 2 km w lesie, by stopniowo zwiękaszać dystans. Robię tak by się od razu nie zniechęcić oraz nie nabawić kontuzji. To tak jakby komuś kto nigdy nie jeździł na rowerze nagle kazać przejechać powiedzmy 20-30km. Było by to dla niego katorgą. Dziś przebiegłem ponad 5km i jestem z siebie dumny, czas może nie był rewelacyjny, ale tu chodziło o ruch, a nie szybkość! 

piątek, 6 listopada 2015

PROGRAM ROZWOJU GMINY ŻARY w ujęciu rowerowym

PROGRAM ROZWOJU GMINY ŻARY o statusie miejskim na lata 2016 - 2023 - w ujęciu rowerowym. Ponad rok temu na moim blogu opisałem stan żarskich ścieżek rowerowych, który jak wiemy jest jaki jest. W budżecie obywatelskim na 2015 największą ilość głosów miało: Opracowanie planu rozwoju ścieżek rowerowych w Żarach. Z tego co widać nic się nie dzieje w tym kierunku. Ale jednak jest światełko w tunelu:) Na stronie UM w Żarach pojawił się PROGRAM ROZWOJU GMINY ŻARY o statusie miejskim na lata 2016 - 2023, gdzie po przeanalizowaniu przeze mnie komunikacja miejska - rowerowa ma też swój udział w rozwoju miasta. Autor tego programu TOMASZ PIERSIAK KONSULTING na początku zauważa to co jest złe:

sobota, 24 października 2015

Nocna jazda ☾ poziom wyżej

Ostatnio pisałem o nocnej jeździe: Nocna jazda- poczuj klimat. Jeśli już oswoiliście się z jazdą po zmroku w lesie, po swoich ścieżkach to proponuje przejść na poziom wyżej! Wczoraj jak i w zeszłym tygodniu akurat w piątek wieczorem pogoda była łaskawa i można było wybrać się na rower- przejażdżkę. Wszystkie stare ścieżki zdążyłem już odwiedzić na przełomie września  i października, dlatego te dwa ostatnie wypady po zmroku postanowiłem spędzić na eksploracji. Oczywiśnie nie zapuszcałem się w odległe lasy 30 km od domu, ale zwiedziłem ścieżki/dukty/drogi których nie mogłem odwiedzić w sezonie, bo nie było po prostu czasu ani sposobności. Przyznajcie sami, że jadąc swoim często utartym szlakiem mijacie ścieżkę czy to po lewej czy prawej stronie, ale w sezonie za bardzo nie macie czasu lub ochoty na nią wbić. Teraz właśnie jest taka pora. Nie gonią nas interwały, tempówki, teraz można pozwiedzać! Dlaczego po zmroku? Dlatego, że moja praca na podróże za dnia mi nie pozwala. Po 18-ej już jest ciemno niestety. Jeśli nie odwiedziliście jeszcze frapujących Was miejsc to polecam się tam wybrać właśnie teraz, w tym okresie, ale  pod warunkiem, że Wasze oświetlenie Was nie zawiedzie, zawsze bieżcie ze sobą telefon i poinformujcie najbliższych w który rejon się wybieracie. Ja dodatkowo czasami poruszam się z radiem PMR w celu kontaktu z bazą. Follow me on Strava

sobota, 17 października 2015

Zapowiedź Pucharu Świata w CX

W najbliżyszy weekend w holenderskim Valkenburgu startuje druga edycja Pucharu Świata w kolarstwie przelajowym. Pomimo, że nigdy nie startowałem w tej odmianie kolarstwa to lubię oglądać i kibicować "błotniakom" Start transmisji w niedzielę 18 października o 13:20!

czwartek, 8 października 2015

Gadżety od SPECIALIZED Polska

Nic tak nie cieszy fana rowerów jak gadżety, a tym bardziej, że to prezenty od ulubionej marki. Bidon z podpisem Michała Kwiatkowskiego to dla mnie rarytas! Z rowerami marki SPECIALIZED związany jestem już od dziesięciu lat- dzięki KACPER-ROWERY.COM. Już w liceum,  gdy tak na prawdę jeszcze nie było internetu zachwycałem się ramami SPEC'a oglądając papierowe katalogi! Jeszcze raz wielkie dzięki dla SPECIALIZED Polska!

środa, 7 października 2015

Wypad na Śnieżnik

Jak co roku w październiku korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się w góry- Sudety. Naszym celem był tym razem Śnieżnik (1425 m n.p.m.)- nowe rejony jak dla nas. Podejście w sumie było łatwiejsze niż na Szrenice czy Śnieżkę. Humory i pogoda dopisała więc wycieczka udana!


czwartek, 1 października 2015

Singltrek pod Smrkem- film

Podobnie jak rok temu po finałowej edycji Łysogórek (o której pisałem na portalu MTB-XC.pl) wybraliśmy się na singla. Tym razem wspólnie z Igorem zaliczyliśmy dla niego nowe odcinki: czarny (Nad Czerniawą) i czerwony (Rapicky Okruh).

piątek, 25 września 2015

Nocna jazda....poczuj klimat

Mój sezon startowy dobiega powoli ku końcowi, słońce też szybciej chowa się za horyzontem, a temperatura chociaż w dzień jest dość wysoka to wieczorem, szczególnie na łąkach spada drastycznie. Ale to nie powód by nie jeździć rowerem i nie cieszyć się jazdą. Szosę odkładam już raczej na bok, a każdą wolną chwilę wykorzystuje na przejażdżki po Zielonym Lesie. Tak też było w mionionym tygodniu. Raz byłem z mocniejszą ekipą, a raz z synem. Warunkiem by cieszyć się jazdą po zmroku, w szczególności w terenie musi być bardzo dobre oświetlenie i wówczas jazda jest możliwa, bo tak na prawdę ogranicza nas tylko ciemność. Zabawa jest przednia, bo ten sam odcinek ścieżki pokonywany za dnia i w nocy różni się diametralnie. Odczucia  z jazdy są wyraźnie inne, bardziej intensywne i chyba właśnie o to chodzi! Żeby nie zginąć na szybkim zjeździe źródło światła musi być stabline i pewne, ja używam lamp zasilanych akumulatorami  LI-ION 18650 wykonanych przez znajomego, które zapeniają długie świecenie bez potrzeby zmian akumulatorów. Wystarczy, że naładuję je raz na tydzień ( 2-3 jazdy po zmroku po ok. 2 h) wtedy ich moc jest wystarczająca.Także jeśli jeszcze nie próbowaliście jazdy po zmroku w terenie to polecam, ale pamiętajcie by zawsze mieć ze sobą telefon, a najlepiej trening partnera!

wtorek, 22 września 2015

Specialized S-WORKS EPIC 29 World CUP- test the best!

20 września w Wolsztynie miała miejsce prezentacja rowerów marki SPECIALIZED. Z racji tego, że jestem fanem tej marki wybrałem się wraz z synem i przyjaciółmi na te wydarzenie. Udało mi się dosiąść rower moich marzeń: Specialized S-WORKS EPIC 29 World CUP. Pełną specyfikację znajdziecie tu [...] Rower po płaskim prowadził się jak każdy inny i niestety nie sprawdziłem co potrafi, ponieważ wolsztyńskie tereny nie pozwalały na pełny test co potrafi ta maszyna:( Może innym razem! Poniżej miks z naszego przejazdu:

niedziela, 20 września 2015

Mycie roweru- poradnik

Oto mój debiut jeśli chodzi o wideo porady. Nie każdy uzytkownik roweru wie, jak szybko  i sprawnie doprowadzić rower do czystości, a w szczególności napęd. W razie pytań jestem do dyspozycji. Miłego oglądania. Film nakręcony i poskladany przez Mateusz Pihulak Fotografia.

wtorek, 15 września 2015

GP MTB Kudowa- Zdrój- 2015- bo warto się ścigać!

W kolarstwie zarówno w tym zawodowym czy amatorskim jest jak w kalejdoskopie, raz jesteś na górze raz na dole. Tym razem było dobrze, a nawet bardzo dobrze. Ale po kolei. Do Kudowy mam dosyć spory kawałek, ale jedną ważną rzeczą, którą mnie tam ciągnęła była trasa. Runda poprowadzona w Parku Zdrojowym ze szczytem na Górze Parkowej (477 m n.p.m) jest dla mnie idealna, ponieważ można poczuc na niej flow i cieszyć się przejechanym jej każdym metrem. I to właśnie był główny argument dla którego wraz z rodziną zawitaliśmy ponownie w Kudowie.

sobota, 12 września 2015

niedziela, 6 września 2015

Łysogórki MTB # 4

Na przedostatnią edycję Łyosgórek wyruszyłem mocno zmotywowany treningami, które często odbywałem z najlepszymi kolarzami MTB jakch znam.  Doskonalenie techniki z  Matim może nie miały znaczenia na Łysej, ale dawały dużo satysfakcji. Gdy już dotarliśmy na miejsce z rodziną i Dragonem. ku mojemu zdziwieniu na miejscu  był już Tedzik, który gdzieś zaginął od połowy czerwca. Pogoda znów nie była po mojej stronie, gdyż z minuty na minutę było coraz bardziej upalnie. Wpierw na trasę ruszył Igor. Martwiłem się o jego start, a bardziej sprzęt, ponieważ w przeddzień startu miał mały defekt piasty. Dziesięcioletnie DT Hugi się poddało- pękł kołnierz piasty. Udało mi się wyeliminować bicie koła i sprzęt działał, ale nie byłem do końca pewien czy da radę na wyścigu, jednak obyło się bez przygód i ponownie zajął 5.miejsce w swojej kategorii.

czwartek, 27 sierpnia 2015

Zrób to sam

Czasami bywa tak, że trzeba zmienić opony. Problem zaczyna się w momencie gdy jesteś szczęśliwym lub mniej szczęśliwym posiadaczem systemu no tubes. Możemy to zrobić sami lub powierzyć serwisowi. Ja 99% napraw, konserwacji przeprowadzam sam. Jednak pierwsze "zalanie" opon obserwowałem, gdy w profesjonalnym serwisie wykonywał to specjalista. System no tubes ma swoje wady i zalety. Mnie on pasuje, a gdy wszystko jest poprawnie zrobione działa przez dluższy czas. U mnie przyszedł czas na zmianę opon. Ponownie wybór padł na opony Schwalbe Racing Ralph, ale w wersji Performance. Dedykowane do sysemu opony TLR (tubeless ready) są dwa razy droższe i wcale lepiej nie trzymają mleka. Przy poprzednim montażu miałem wrażenie, że wręcz gorzej się je uszczelnia.
Założenie samej opony i zalanie mlekiem nie powinno nastręczyć nam problemów. Schody zaczynają się przy pierwszym pompowaniu. I tu z pomocą przyszedł mi filmik z Bike Radar.

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

MTB Izery

Juz tradycją się stało, że 15 sierpnia wyruszamy familijnie w Izery na rowery(nawet się rymuje). Punktem startu były Jakuszyce, ale musieliśmy troszeczkę poczekać, bo gdy tylko przybyliśmy do naszego miejsca doceloweo zaczęło grzmiać. Na całe szczęście dlugo to nie trwało. Burza poszła sobie w siną dal, a mu ruszyliśmy w kierunku kopalni Stanisław. Asfaltowy podjazd nie był zbyt trudny dla Igora i doskonale sobie z nim poradził. Igor wspiął się po raz pierwszy tak wysoko na rowerze (1050 m npm). Później było już tylko w dół!!! Jednym słowem Izery są idealną bazą dla turystyki rowerowej- rodzinnie, w szczeólności Jakuszyce.
Poniżej kilka ujęć z naszego przejazdu:

Tajemnice Zielonego Lasu

Tych ścieżek nie znajdziesz na mapie, ani w żadnym przewodniku. To są Tajemnice Zielonego Lasu, by je odkryć musisz poczuć ten las, tą gęstwinę i zapuścić się najgłębszą odchłań zieleni!

sobota, 8 sierpnia 2015

Górale na Start # 2- Wałbrzych

Górale na Start to jedna z moich stałych pozycji w kalendarzu wyścigowym. Na drugą edycję tego wyścigu wybrałem się tradycyjnie z rodziną i przyjaciółmi. Ściganie w Wałbrzychu zawsze kojarzyło mi się z upałem i dość trudną rundą, dlatego tuż po przyjeździe zapoznalem się z trasą[film]. Niespodzianek nie było, ale musiałem jeszcze objechać trasę z synem[film], który ścigał się kategorii M8.
Perfekcyjnie przygotowana trasa- oznakowana i posprzątana przywitała nas lekkim chłodem w Parku Sobieskiego.

środa, 29 lipca 2015

Łysogórki # 3

Jeśli ktoś by mi powiedział na ostatniej edycji Łysogórek, że za miesiąc wystartuje to bym nie uwierzył. A jednak! Udało się chociaż do końca nie byłem pewien czy to dobry pomysł.
W poniedziałek 20 lipca pozbyłem się gipsu i od razu tego samego dnia wsiadłem na rower. Było ciężko, ręka która była unieruchomiona  przez trzy tygodnie za bardzo się nie chciała ruszać, ale powoli,  małymi kroczkami z godziny na godzinę było lepiej. Po godzinnej jeździe na szosie byłem wykończony, nie treningiem, a pozycją, która powodowała ręka. Ale na drugi dzień było już lepiej. Także w ciągu sześciu dni moja ręką wg. mnie uzyskała 90% sprawności. Stwierdziłem, że trasa na Łysej głównie jest trudna pod górę, a w dół nie ma szaleństw więc postanowiłem zapisać się na wyścig, bo w sumie i tak miałem jechać wraz z synem więc nie było się nad czym zastanawiać.

piątek, 24 lipca 2015

Mistrzostwa Polski MTB- jako kibic

Turbo doping!
Plany były inne, a życie napisało swój scenariusz. Na początku sezonu założenie było takie by ponownie stanąć na lini startu do wyścigu o koszulkę Mistrza Polski MTB w kategorii masters. Oczywiście nie liczyłbym się w stawce, ale sam udział w tej imprezie na dość wymagającej trasie daje impuls do działania i motywacje do treningów. Niestety z imprezy jako zawodnika wyeliminowała mnie kontuzja, ale to nie znaczy, że miałem się tam nie pojawić! To właśnie my zawodnicy jesteśmy też kibicami i powinniśmy się na wzajem wspierać, tzn. kibicować, dopingować, bo dokładnie my wiemy co zawodnik musi zrobić by ukończyć tak morderczy wyścig jakim jest XC!

piątek, 17 lipca 2015

Brązowi chłopacy

Fot. Dariusz Krzywański/s24.pl
Mateusz Pihulak i Łukasz Pihulak z Żar, moi przyjaciele, których na codzień podglądam na treningach oraz kibicuję na zawodach na obywających się obecnie Mistrzostwach Polski MTB 2015 w Sławnie zdobyli brązowy medal w wyścigu sztafet XCR w składzie: Mateusz Pihulak, Łukasz Pihulak, Elżbieta Figura, Marceli Bogusławski reprezentując MTB Silesia Rybnik. Dziś Matuesz wystartuje w eliminatorze (rok temu zajął 5 miejsce), a w niedzielę będzie walczył w wyścigu głównym w kat. U23, a Łukasz w elicie. Wtedy będziemy na miejscu kibicować naszym chlopakom, bo ja niestety w tym sezonie nie powtórzę startu w Mistrzostwach Polski MTB  kat. masters.

wtorek, 14 lipca 2015

Oberlausitzer Mountainbike Marathon

Oberlausitzer Mountainbike Marathon
W minioną niedzielę wybraliśmy się do Niemiec na maraton. Niestety moja ręka jest jeszcze w gipse, więc tylko kibicowałem wraz z żoną mojemu synowi oraz koledze- "Dragonowi" . Poniżej link do krótkiej relacji mojego syna z tego wyścigu: http://igor-mtb.pl. ZAPRASZAM!

piątek, 10 lipca 2015

Bądź czujny.....

W piątek, 26 czerwca na zakończenie roku szkolnego wybrałem się z rodzinką oraz przyjaciółmi do lasu. Dla mnie miała być  to lekka przejażdżka, a dla syna trening. I tak też było. Zaliczyliśmy ciekawsze odcinki rundy XCO, na których Igor powoli doskonali technikę jazdy w trudniejszym terenie. W drodze powrotnej stało się coś, co nie powinno mieć miejsca. W momencie podjeżdżania pod krawężnik przednie koło, które tuż po wyjeździe z lasu było w błocie uśliznęło się, w wyniku czego upadłem na chodnik. Lewa ręka zabolała, ale dość szybko się pozbierałem. Dotarliśmy do domu, ale ręka niestety nie przestawała boleć, miałem nadzieję, że to tylko stłuczenie, ponieważ nawet nie miałem opuchlizny. W nocy niezbyt spałem i na drugi dzień postanowiłem udać się na SOR, by wykluczyć poważniejsze następstwa upadku. Niestety rtg powiedziało co innego: przezstawowe  złamanie kości promieniowej lewej ręki.....Powtórka z przed ośmiu lat, tyle tylko, że bez operacji...gips jak na razie na trzy tygodnie...Kto by pomyślał, że na tak banalnej przejażdżce dojdzie do tak poważnej kontuzji? Sezonu jeszcze nie zamykam, ale na pewno szybko nie dojdę do poprzedniej dyspozycji sprzed kontuzji i przede wszystkim szkoda mi Mistrzostw Polski.....

wtorek, 16 czerwca 2015

MDC-XC Sebnitz

 https://picasaweb.google.com/118139493902853652790/MDCXCSebnitz
Sebnitz to miejscowość leżąca na północnym krańcu Saskiej Szwajcarii. Z Żar dzieli mnie ta sama odległość co do Karpacza, jedyne 150 km, więc nie wahałem się ani chwili by po raz piąty stanąć do walki na 2. edycji Pucharu Środkowych Niemiec. Miejscówka była mi dobrze znana, ale gdy przybyliśmy na miejsce okazało się, że runda została zmieniona w stosunku do lat ubiegłych. Po zapoznaniu się z rundą stwierdziłem, że będzie ciężko. Ominięto jeden z trudniejszych podjazdów po korzeniach, ale za to doszły trzy inne i w dodatku dość sztywne. Dodatkowym utrudnieniem było to, że podjazdy te były błotniste, ale nie aż tak by grzęznąć....

piątek, 12 czerwca 2015

Górale na Start #1

Górale na Start, a tym bardziej Boguszów-Gorce to już klasyka w moim kalendarzu. Jak zawsze wybrałem się z rodzinką oraz Tedziem i Dragonem. Trasa jak zawsze budziła wiele emocji, tuż po potwierdzeniu startu wybrałem się na objazd trasy. Wpierw objechaliśmy z Igorem jego rundę, bo w tym sezonie awansował do "starszaków"- wyjechał poza bramy stadionu:) Następnie dogoniłem chłopaków, by obczaić rundę amator. Szczerze mówiąc, nie wiem co powiedzieć, ale stwierdzam, że runda amator to nazwa dość mylna, bo amator musi być wyjeżdżony, a przede wszystkim posiadać technikę jazdy w trudnym terenie, bo taki przeważa na rundzie w Boguszowie.
W tym roku w przeciwieństwie do pozostałych lat sama impreza odbywała się w upale i była podzielona na dwa dni. W sobotę ścigały się dzieci, amatorzy i mastersi, a na niedzielę zaplanowano wyścigi dla zawodników z licencjami w ramach Pucharu Polski MTB XC.

piątek, 22 maja 2015

Hurom MTB Series #3- Pniewy

Hurom MTB SeriesPo tym jak miło zaskoczyła mnie pierwsza moja wizyta na Hurom MTB w Świeradowie bez wahania postanowiłem, że wybiorę się i do Pniew. Pomimo, że była to sobota udało mi się wyruszyć wraz z Tedzkiem na wyścig. W sumie dojazd był bardzo szybki, który zajął nam mniej niż 2 h.
Na miejscu od razu postanowiliśmy  zapoznać się z trasą.
Start i meta umiejscowione były na miłej polance w środku lasku, a trasa  wiła się ścieżkami po tzw. "Księżych Górach". Organizatorzy odjechani-team.pl wycisnęli z terenu na maksa wszystkie możliwości, co zaliczam na plus. Nie było nudnych, szerokich prostych, tylko kręte i szybkie single. Nie brakowało też ciekawych urozmaiceń: paru hopek, czy tzw. rollercoastera, ale wszystko to z wyważonym rozsądkiem by amatorzy też sobie poradzili. W pewnych momentach, gdy obserwowałem wyścig elity widać było u niektórych zawodników brak obycia z takimi trasami.

czwartek, 7 maja 2015

Runda Mastersa, wcale nie nudna!

Po raz kolejny w tym sezonie wybrałem sie na moją rundę...., która wcale nie jest nudna, pomimo, że jestem mastersem! Nie byłem sam, towarzyszło mi dwóch przyjaciół, którzy chcieli ponudzić się ze mną! Wbrew pozorom w rundzie jest coś maginczego, a kto nie spróbował ten nie wie. Trudność polega na tym, że wysysa ona wszystkie możliwe siły, a przy tym nie wybacza żadnych błędów, pomimo, że znam ją na pamięć...Każdy korzeń pokonywany z uporem maniaka, za każdym razem przy odrobinie braku mocy spowoduje trudności, czyli smakuje inaczej...Takie jest właśnie XC, które upadla, a za razem daje Ci kopa, by powstać i spróbować jeszcze raz, więc bądź uparty, jedź cross country....Nie każdy to lubi, ale spróbować trzeba...a imprez tego typu w tym roku kierowanych do amatorów jak widać przybywa... np. Hurom Series MTB, który serdecznie polecam.

czwartek, 30 kwietnia 2015

Grand Prix MTB w Kudowie – Zdroju # 1

foto: Katarzyna Jajko Jaroszewicz
Kudowa-Zdrój- miasto w woj. dolnoślaskim, znane jako kurort. I to właśnie tam wybrałem się na kolejny wyścig. Sezon 2015  ropoczął się u mnie wyścigami, w których debiutowałem. Drugi mój start zaplanowałem w sumie bardzo spontanicznie, ponieważ o wyścigu tym ponownie dowiedziałem się z portalu MTB-XC na parę dni przed zaplanowaną imprezą. Pogoda zapowiadała się dobra więc wraz z rodzinką udaliśmy się do Kudowy na dzień przed startem ponieważ odległość była dosyć spora, a podróż wczesnym rankiem nie była najlepszą wizją.

środa, 22 kwietnia 2015

Hurom MTB Series #2- Świeradów Zdrój

Postaram się krótko napisać o tym wyścigu by nie zanudzać. Konkrety. O imprezie dowiedziałem się oczywiscie śledząc profil jedyny właściwy na fb- MTB-XC gdzie redakor Kufel wrzucił relację z pierwszej edycji z Bydgoszczy.

Organizator Opoczno Sport Team przyjął sobie za zadanie podążać za pasją. Niewątpiliwe oragnizacja wyścigów w formule XCO na terenie całego kraju musi być pasją. Wiem co mówię, bo swego czasu też organizowałem wyścigi i nie jest łatwo. Cieszy mnie to, że dzięki Hurom MTB Series XCO w formule dla amatorów może się odrodzić. Przepis jest prosty: dobra górka- w Świeradowie raczej jej nie mogło nie być- zbocze Zajęcznika, dobry zjazd- w tym wypadku znanym wszystkim cyklistom single trackiem i nie koniecznie z dropami co daje dobry fun.

czwartek, 5 marca 2015

Back to the roots


Po 10 latach ponownie będę reprezentował barwy sklepu rowerowego"KACPER" z Nowej Soli. Znajomość branży, fachowe doradztwo oraz przede wszystkim profesjonalny serwis to atuty "KACPRA". Od ponad dekady robię tam zakupy i nigdy się nie zawiodłem i tak zrodził się pomysł na stworzenie nowych strojów na których oprócz loga sklepu "KACPER" widnieje logo mojego sklepu "Goplana Żary" oraz logo portalu MTB-XC.pl, który jak dla mnie również robi robotę! Stroje oczywiście uszył MARTOMBIKE!

czwartek, 12 lutego 2015

Błotniki CRUD RoadRacer MK2

 CRUD RoadRacer MK2
Obecna zima, przynajmniej w mojej części kraju- południowy zachód Polski pozwala na swobodne treningi na dworze. Niestety bywa czasami tak, że spadnie deszcz i wtedy mamy lipę. Szosowe opony łapią tyle wody, że po chwili jazdy po mokrym asfalcie jest się mokrym, szczególnie na tyłku. W tym celu poszedłem w ślady mojego przyjaciela Tedzika i zakupiłem zestaw błotników do roweru szosowego: CRUD RoadRacer MK2.  W PL słabiej dostępne, natomiast najlepszą cenę otrzymałem na e-bay, w brytyjskim sklepie on-line. Cena wraz z wysyłką to 145 zł za kompletny zestawik. Z montażem nie miałem problemu, gdyż sama instrukcja daje radę, a w razie problemów na YT jest sporo  tutoriali. Na prawdę zachęcam do kupna takiego zestawiku, ponieważ do wiosny pogoda jest w kratkę, a jeździć trzeba....W sumie od zakupu i montażu minął już ponad miesiąc, a błotniki spisują sie rewelacyjnie. Nic nie obciera, nic nie haczy, a przy tym są bardzo lekkie. W sumie demontaż zajmnie maksymalnie 5 minut bez użycia jakichkolwiek narzędzi, także wszystkim szczerze polecam, w szczególności tym, którzy się nie ścigają na swoich szosach, a robią na nich większość treningów, także w niesprzyjających warunkach!

sobota, 17 stycznia 2015

Podsumowanie sezonu 2014

Rok, sezon 2014 już za nami. Napisze parę słów o tym co się wydarzyło, jak miną, bo minął bardzo szybko. Przygotowania zacząłem od połowy grudnia 2013, a w styczniu szosa szła już pełną parą, aczkolwiek nie brakowało też eksploracji na MTB północnych i południowych szlaków turystycznych wokół Żar. Nowy sezon niósł ze sobą spore zmiany. Po pierwsze do dyspozycji miałem nową maszynę- na kołach 29', a po drugie zmieniłem barwy,
Pierwszy start zaliczyłem w kwietniu w Niemczech i tam też zakończyłem sezon w październiku. Po raz pierwszy wystartowałem w pięciu edycjach Łysogórek i nawet jedną wygrałem w swojej kategorii. W wieku 36 lat wziąłem po raz pierwszy udział w Mistrzostwach Polski MTB XC w Żerkowie, które opisałem tu[...] Łącznie zaliczyłem 14 startów, a mój syn Igor- 11!
Poza startami trenowałem sobie, w lesie, na szosie. Odkryłem ciekawą miejscówkę w sumie niedaleko Żar, zarówno na trening szosowy jak i MTB. A w przerwie między pracą, a treningami staram się byciem głową rodziny i tatą. Myślę, że nawet mi się to udaje. W miarę możliwości zabieram syna na coraz ciekawsze trasy i fajnie jest patrzeć jak nawet z miesiąca na miesiąc robi postępy! W minionym roku udało mi się również wspólnie z małżonką wybrać kilka razy na rower za dawnych lat...
Bo rower to nie tylko treningi, wyjazdy na zawody, wyścigi, to sposób na życie, sposób na przetrwanie i robienie to co się lubi....