czwartek, 29 czerwca 2017

Tuż za rogiem

Post udostępniony przez Kris Mtb (@kris_mtb)
Tuż za rogiem można by rzec mam piękną trasę....tak jak z okładki pisma dla szosowców...Asfalty o nienagannej jakości, podjazdy dłuższe niż jeden km no i nachylenia miejscami sięgające ponad 10% , a wszystko to przy wspaniałych widokach i minimalnym natężeniu ruchu i tylko godzinę jazdy autem od domu. Ktoś powie: "swego nie znacie, a cudze chwalicie..." Zgodzę się, że w okolicy mam też fajne trasy, ale niestety jakość dróg miejscami jest fatalna a  ruch pojazdów nasilony. Tam gdzie byłem wczoraj, można się skupić na jeździe i oddać się bezwarunkowo treningowi, skupiając się jedynie na rytmie pokonując kolejne metry podjazdu...Zjazdy wąskie i kręte, ale już znane, wczoraj pokonywane na mokrej nawierzchni odkryte na nowo.  Uważam, że kolarstwo jest fajne, gdy jest zmienne i niepowtarzalne, a wszystko to przy odrobinie spontaniczności:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz