czwartek, 11 lipca 2013

Trochę szosy w Niemczech

W ramach urozmaicenia treningu wybraliśmy się autem do Przewozu z szosami na dachu..  Z tamtąd szosami obraliśmy kierunek na Rothenburg,. Nasz trening przebiegał głównie ścieżką Oder-Neiße-Radweg. Piękne widoki, idealna nawierzchnia powoduje, że jazda tamtymi szlakami to bajka... Naszym celem było miejsce tuż przed zjazdem na autostrade A4, gdzie zawsze zatrzymujemy się na siku podróżując autem na zawody do Niemiec lub na Singltrack'a. Tam obraliśmy kierunek na Kaltwasser, gdzie byłem parokrotnie z synem w parku zabaw. I tak zatoczyliśmy koło wracając do wspomnianego Rothenburga, z którego do auta pozostawionego na nie istniejącym już przejściu granicznym zostało nam 15 km. Jednym słowem udany trening o dlugości 70 km. Ciekawe wrażenia, poniewż świetnie pomyka się rowerem szosowym ścieżką wśród pól i łąk lub przez las bez stresu, że ktoś nagle Cię z tyłu najedzie lub wrzuci do rowu wyprzedzając  z naprzeciwka  na trzeciego. Trzeba to koniecznie powtórzyć. Link do trasy [...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz