Powoli już chyba staje się tradycją by w pierwsze dni maja zaliczyć wypad w góry. Korzystając z wolnego dnia od pracy jakim jest 1 maja tradycyjnie wybrałem się do Szklarskiej Poręby. Rodzinę zostawiłem w Dino Parku, a wraz z Tedzikiem, który towarzyszył mi wybraliśmy się w góry.
 |
| Okolice Jakuszyc |
Trasa jak zawsze wiodła na Kopalnię Stanisława. Na pierwszy rzut oka zauważyłem mniejszą liczbę tłucznia przez co podjazd stał się łatwiejszy i tak jak mówił
Żółty gdzie nie gdzie zalegał śnieg. Pogoda była wręcz idealna, delikatne chmurki na niebie, a temperatura w sam raz, przez co udało nam się złapać pierwsze opalenizny. Z Kopalni udaliśmy się w kierunku Rozdoroża by następnie skręcić w dół w kierunku Świeradowa. I tak jak zwykle zaliczyliśmy podjazd. Nie jechaliśmy w kierunku Stogu tylko w połowie podjazdu odbiliśmy na Polanę Izerską.