czwartek, 5 marca 2026

Powrót do lasu. Z Cruxa znowu na MTB 🌲🚵‍♂️

Ta zima była konkretna, długa, mroźna, śnieżna. Taka, która testuje nie tylko nogę, ale i głowę.
Nie było trenażera. Nie było „bezpiecznych” watów w cieple czterech ścian. Były za to kilometry na szutrach, polnych duktach. Na przełajowym Specialized Crux.
I to on zrobił robotę jak co rok o tej porze roku.
Mróz szczypiący w twarz, zmarznięte palce, czasem błoto, czasem ubity śnieg, czasem walka z wiatrem na otwartej przestrzeni.
Crux był idealny na te warunki — szybki, sztywny, bez zbędnych kompromisów. Uczył płynności, kadencji, równej pracy przez długie godziny.
Gravelowe szutry budowały bazę. Wytrzymałość., mental.
I wiedziałem, że sama baza nie wystarczy.



Powrót między drzewa cieszy, po takiej przerwie bardziej. Kiedy śnieg w końcu odpuścił, przyszedł moment prawdy — przesiadka na MTB i wjazd Zielonego Lasu. Rower odebrany z Kacper - Narty : Rowery : Serwis gotowy do walki!
I nagle wszystko się zmienia, na Cruxie liczył się rytm- na MTB liczy się reakcja.
Wąska ścieżka nie wybacza błędów, korzenie wymagają precyzji, zakręty sprawdzają technikę, nie tylko moc w nogach.


Pierwsze kilometry były jak przypomnienie zapomnianego języka. Niby wiesz, jak mówić — ale potrzebujesz chwili, żeby złapać płynność. Inna dynamika, inne ciało
Złapałem się na tym, że jadę „szutrowo”. Za bardzo siłowo, za mało dynamicznie, ale lesie też trzeba przepchnąć, tylko trzeba wiedzieć kiedy!!!
Na MTB trzeba pracować całym sobą biodra prowadzą rower, wzrok wyprzedza przeszkody, ręce amortyzują więcej niż widelec, decyzje zapadają szybciej niż myślisz.
Dopiero kiedy odpuściłem sztywność i pozwoliłem rowerowi pracować pode mną, wróciło to uczucie flow.
Las jako weryfikacja przed sezonem, kwiecień jest bliżej niż się wydaje, a wtedy już pierwszy start.
Ten powrót do lasu to nie sentyment. To test. Sprawdzenie, czy zima na Cruxie przełoży się na realną kontrolę w technicznym terenie.
Forma jest, tlen jest., teraz trzeba doszlifować technikę.Bo w XCO nie wygra tylko ten, kto ma najlepszą bazę. Wygra ten, kto w kluczowym momencie puści hamulec o ułamek sekundy wcześniej.

Dwa światy, jedna droga.
Zima na gravelu była potrzebna. Crux zrobił dokładnie to, czego od niego oczekiwałem. Ale kiedy wjeżdżam między drzewa na MTB, czuję, że to jest właśnie to!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Wkrótce pojawi się na blogu.