wtorek, 14 września 2021

Peklo Severu #3: Okruhy pod Jehlou 2021


Stare kolarskie powiedzenie mówi: "Żeby się ścigać, trzeba się ścigać". Tak! To prawda. Tydzień po starcie w Hradku, zawitałem do Czeskiej Kamienicy, na trzecią edycję Pekla Severu, gdzie miałem przyjemność po raz pierwszy się ścigać  w 2016 roku.

Podobnie jak tydzień temu pogoda nie zapowiadała się zbyt rewelacyjnie, ale na szczęście prognozy się nie sprawdziły. Temperatura była optymalna, a nawet wyszło słońce. W okolicach startu-mety na łące dominował warun przełajowy, a poza tym było wszędzie w miarę okej.


wtorek, 7 września 2021

Wozinsky- okulary dla każdego!

Jeśli chodzi o okulary rowerowe to bardzo lubię ten element ubioru i nigdy nie miałem problemu z ich doborem. Przerobiłem masę marek, aczkolwiek nigdy nie zahaczając o półkę premium. (BTW- bardzo nie lubię tego słowa). Pierwszymi okularami na rower były UVEX'y, przewinęły się Rudy Project, Accenty, BBB, Specialized'y czy też produkty od potentata w branży rowerowej czyli Shimano. W chwili obecnej jeżdżę na co dzień w chińskiej podróbie POC'a, które obiektywnie oceniam na 4+, na zmianę z Accent Hero.


środa, 11 sierpnia 2021

Mistrzstwa Polski MTB XCO 2021, wyścig amatorów

 Ranga imprezy mistrzowskiej zawsze mobilizuje i powoduje dodatkowy dreszczyk emocji czy też stresu. Nie inaczej było tym razem, ale nie do końca, ponieważ pomimo, że ścigałem się na trasie mistrzostw polski to nie walczyłem o koszulkę z orłem na piersi,  ponieważ jechałem po prostu w wyścigu towarzyszącym dla amatorów nie posiadających licencji Pzkol. 




sobota, 10 lipca 2021

Grand Prix Walimia MTB XCO 2021

fot. Bartosz Bober Fotografia
 Przejdę od razu do konkretów. Ostatni mój start w Walimiu nie należał do najlepszych... Zdarza się... Ale od początku.

Trasę wraz z Tedzikiem objechaliśmy tydzień wcześniej, co dało mi i mojemu przyjacielowi,  a zarazem rywalowi jakąś tam pewność siebie jeśli chodzi o znajomość trasy.

Na miejsce dotarliśmy na 2 h przed startem, gdzie zastaliśmy perfekcyjnie przygotowaną trasę oraz ścigających się zawodników z młodszych kategorii. W biurze zawodów obyło się bez tłumów, a pan sędzia, którego kojarzę z wyścigów na Dolnym Śląsku, miło mnie zaskoczył mówiąc, że mnie pamięta ale z innej kategorii wagowej:)☺