poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Brtevské XC- po prostu minimalizm

fot. kuncikphotography.cz/
Ten post będzie tak szybki jak ten wyścig, a dzięki temu podzielę się z Wami kilkoma trafnymi spostrzeżeniami z ostatniego wyjazdu. 
Cyklo Point Cup już odwiedzałem jakiś czas temu, ale w ostatnich dwóch sezonach jak wiadomo imprezy trochę przycichły, ale w tym roku udało mi się tam wrócić. 
Cykl przeszedł lekki upgrade i chłopaki z Jicina organizują wyścigi w środku tygodnia. Samą imprezą nazwałbym bardziej formą ustawki, ale skoro są numerki startowe, jest pomiar czasu, są wyniki online, trasa jest oznaczona i są nagrody więc imprezę  można nazwać wyścigiem.

poniedziałek, 20 czerwca 2022

Tuż za rogiem- "kolej na rower"

Będzie to mój drugi tekst z cyklu "Tuż za rogiem". Pierwszy dotyczył trasy w Niemczech- godzinę jazdy od Żar [link], natomiast ten wpis na blogu będzie opowiadał o bliższej lokacji, a mianowicie Stypułowie, gdzie ma swój początek, albo koniec- zależy z której strony spojrzeć ścieżka rowerowa, która powstała na bazie nieczynnej linii kolejowej 371 relacji Żagań -Wolsztyn o nazwie - Kolej na rower.


środa, 15 czerwca 2022

Przepis na udany start: mocno wystartować, utrzymać tempo i mocno zafiniszować

 

fot. Marián Maštrla
Drugi start w tym sezonie zaliczam na kolejnej edycji Peklo Severu #3: Okruhy pod Jehlou.  Sześć lat temu zakochałem się po prostu w tej trasie w Czeskiej Kamienicy. Jest taka w sam raz. Nie za trudna nie za łatwa, ale potrafi zaskoczyć, ma w sobie to coś...Organizacja również. Dla mnie to już znajome twarze oraz niepowtarzalna możliwość ścigania się w międzynarodowej obsadzie, ponieważ wyścig poza Czechami również odwiedzają Niemcy, a wszystko to powoduje, że poziom rywalizacji jest wysoki.

sobota, 21 maja 2022

Pierwsze starcie- Peklo Severu 2022, Elnika Hradek XC

fot. Mr Świrus
Już nie raz Wam tu pisałem, że kolarstwo to nie gra w Piotrusia, ani plantacja liścia bobkowego, a w szczególności w odmianie górskiej i to w dodatku XCO. W dodatku nie każdy może być zwycięzcą..., ale ja nim zostałem. Jak? Dowiecie się z poniższego tekstu.
W tym roku nie miałem jeszcze okazji się ścigać, chociaż mogłem, ale jak to bywa w moim przypadki dokładnie dobieram sobie imprezy, w których chcę brać udział i za które oczywiście płacę. Na szczęście w Czechach nie szaleje inflacja i start w wyścigu kosztuje tyle co rok temu, czyli 250kC.