piątek, 20 września 2019

Peklo Severu #6: GEMA XC Hrádek 2019

fot. Petr Kaštánek
Poniżej link do filmu, który nagrałem na objeździe trasy przy okazji wyścigu GEMA XC Hrádek z cyklu Peklo Severu. Miejscówka była mi dobrze znana, byłem tam już trzy razy. Trasa poprowadzona wokół zamku jest specyficzna i jedyna w swoim rodzaju. A dlaczego? Ponieważ jest na granicy dwóch państw: Czech i Niemiec. Sama runda ma lekko ponad 2 km i część jej przebiega w Niemczech w miejscowości Seifhennersdorf, a w drugiej części poruszamy się już po Czechach w Varnsdorfie, a swój najwyższy punkt ma na szczycie góry Hradek (429 m n.p.m.).
Cała runda to swoisty singieltrek z kamienistym podłożem i naturalnymi przeszkodami. Jest element wytchnienia taki jak podjazd po łące czy dojazd kawałkiem asfaltu. Ale jak to na wyścigu XC bywa nie ma nawet kiedy wziąć bidonu do ręki.

Runda wokół Hradka jest niezmienna od kiedy tam pierwszy raz wystartowałem w 2016 roku i za to też cenię czeskich organizatorów, którzy w taki sposób kreują w pewien sposób kultowość danej miejscówki. Na starcie w różnych kategoriach wiekowych rozpoznaje od lat znajome już twarze, a wśród nich już dobrze mi znani rywale z mojej kategorii wiekowej. Są też takie osoby, z którymi znam się już bliżej i nasza znajomość nie ogranicza się tylko to spotkań przy okazji wyścigu. Dodam, że znajome twarze, to nie tylko Czesi ale także Niemcy...także można powiedzieć, że w tej sytuacji czuję się Europejczykiem ścigając się w międzynarodowym towarzystwie i to wszystko raptem 110 km od domu.





Nie ma co się oszukiwać, trasa 6. edycji Piekła Północy doskonale oddaje jej nazwę. Najdłuższy podjazd na trasie w moim wykonaniu trwa ok. 4  minut, co daje 1/3 czasu przejazdu rundy. Podjazd zwany Tyranem od razu robi selekcje w peletonie. Nieumiejętne dobranie tempa może na szczycie zakończyć nasze zmagania. Wg. segmentu na znanej stronie podjazd ten ma 340 metrów długości, ze średnim nachyleniem 18% i 64m różnicy przewyższenia. Zaczyna się w Niemczech, a kończy w Czechach. Zaraz po osiągnięciu szczytu zjeżdżamy techniczną ścieżką: Matesna, która jest dość długa i ma w sobie kilka ostrych nawrotów....Zaraz po niej czeka nas znów podjazd, który przerwany jest naturalnym rock gardenem. Cała ta sekcja od Tyrana, przez Matesane, Rock Garden do złudzenia przypomina mi rundę XC w Zielonym Lesie. Po wykańczającym, lecz o wiele krótszym podjeździe ( Agrawki) osiągamy szczyt - Wieżę Bismarcka i puszczamy się w dół, przez kamienie na zjazd Korzeniowski. Analogia, która mi bardzo pasuje. Runda techniczna i siłowa, jest flow, ale chwila dekoncentracji może powodować błędy, które wybijają nas z rytmu i po prostu kaleczymy...

Nie będę opisywał przebiegu rywalizacji, ale mogę napisać tylko tyle, że w Czechach nauczyłem się respektu do współzawodników.  Śmiało mogę napisać, że zawodnicy tutaj reprezentują taki poziom jaki można spotkać u nas na Pucharze Polski czy Mistrzostwach Polski, w końcu zwycięzca wyścigu Herbert Schwarz w mojej kategorii był srebrnym medalistą Mistrzostw Czech w XCO w kategorii Masters...I dla mnie wyzwaniem jest już dojechanie do mety bez dubla. Kolejnym atutem wyścigów u południowych sąsiadów jest doping kibiców, których nigdy nie brakuje...u nas tego niestsety jak na lekarstwo....W szczególności biorąc pod uwagę obecną godzinę startów w PP XCO :(

Wyścig w Czechach to dla mnie sama przyjemność obcowania z tymi ludźmi, podziwiam ich za humor, luz i tężyznę fizyczną...a oprawa wyścigu odbywa się bez zbytecznej pompy, a na sam wyścig można zapisać się nawet 15 minut przed startem... Czego chcieć więcej???

P.S.
Gdyby nie koronka Banless OVAL 32T na pewno nie wjechałbym co okrążenie na Tyrana w tym samym czasie, różnica przejazdu między okrążeniami wynosiła zaledwie 4 sek!!! Gdy robiłem objazd rundy na miesiąc przed startem na koronce 36T była to walka z piekącymi mięśniami, 32T spowodowało, że jechałem bardziej miękko a zarazem płynniej.
W tym miejscu chciałbym podziękować firmie Banless z koronkę oraz serwisowi Kacper za perfekcyjne przygotowanie roweru do startu.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz