Niedawno byłem myślami na początku sezonu, a tu cyk i dwa ostatnie wyścigi we wrześniu z cyklu Peklo Severu - závody horských kol w Libercu i Czeskiej Kamienicy domknęły ten sezon. Ściganie w tych dwóch lokacjach zawsze będę miło wspominał, jest to idealny kompromis między rundą gdzie jednak trzeba umieć skręcać na rowerze, ale jednocześnie nie zastanawiam się, czy kolejna sekcja na rundzie nie zakończy mojego ścigania.
Czesi jednak umieją w kolarstwo i kibicowanie. Bez zbędnej pompy i splendoru, ale za to co najważniejsze dla mnie czyli trasą , która jest idealna.
Peklo Severu - závody horských kol- do zobaczenia w przyszłym sezonie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz. Wkrótce pojawi się na blogu.