czwartek, 11 marca 2010

Odliczanie czas zacząć- Planowany kalendarz startów 2010

Poniżej przedstawiam planowany kalendarz startów na 2010 rok. Niestety nie zacznę sezonu od
Puszczykowa - THULE CUP jak rok temu, ponieważ termin mi nie pasuje. Sezon ścigania zacznę
wyścigiem w Gubinie.
W sezonie 2010 skupie się głównie na GP MTB Lubuskiego, będę starał się tam wywalczyć w
generalce jak najwyższą lokatę, a najważniejszy start to tradycyjnie Żary XC 2010.





 
1.25.04.2010 – Grand Prix MTB Lubuskiego - Gubin
2.01.05.2010 – Power MTB – Karpacz
3.16.05.2010 - Grand Prix MTB Lubuskiego – Sulechów
4.30.05.2010 - Grand Prix MTB Lubuskiego – Zielona Góra
5.05.06.2010- Górale na start- Szczawno Zdrój
6.13.06.2010- II wyścig Dla dzieci i Młodzieży- Żary KIDS POWER XC
7.19-20.06.2010 - Heavy 24h MTB- Chemnitz- Niemcy
8.27.06.2010 - Grand Prix MTB Lubuskiego – Zielona Góra
9.18.07.2010 – Grand Prix MTB Lubuskiego – Łagów
10.25.07.2010 - Grand Prix MTB Lubuskiego – Krosno Odrzańskie
11.15.08.2010- XIV LECH BIKE FESTIVAL
12.22.08.2010 - Grand Prix MTB Lubuskiego – Żary
13.29.08.2010 - Grand Prix MTB Lubuskiego – Drzonków

poniedziałek, 1 marca 2010

Trening- podsumowanie lutego.

Podsumowując luty mogę powiedzieć, że jestem zadowolony. Założony trening wykonałem ponad normę- 103 %. Sniegi ustąpiły i w ostatnim tygodniu lutego nawet razy pokonałem trasę Żary-Przewóz-Żary. Raz wyjechałem już o tradycyjnej jak dla mnie 20;30.

Na treningach teamowych towarzystwo jak zwykle się rwie do przodu, jednak ja jadę stanowczo nie przekraczając- 160HR max. Jeszcze przyjdzie czas na ataki. Miejmy nadzieję, że marzec będzie obfitował w lepszą pogodę. A niebawem przedstawię szczegółową specyfikację roweru na 2010.

niedziela, 31 stycznia 2010

Trening- podsumowanie stycznia 2010

Niestety, podobnie jak rok temu nie udało mi się wykonać planu treningowego na miesiąc styczeń. Obowiązki domowe, czy też praca umożliwiła na wykonanie go jedynie w 88,33%...Być może w lutym uda się to nadrobić, ale wszystko od tego czy będę miał na tyle w sobie motywacji. Nie ukrywam, że treningi na trenażerze są potwornie nudne, jedynie ich zaletą jest to, że można przeprowadzić je w miarę dobrze, tzn. skupić się na tętnie czy kadencji, nie zważając na warunki drogowe czy pogodowe.

poniedziałek, 23 listopada 2009

Podsumowanie sezonu 2010

W minioną środę -18.11.2009 już po raz trzeci mój klub zorganizował podsumowanie sezonu z udziałem sponsorów, władz miasta oraz patronów medialnych. O tym co tam się wydarzyło, można przeczytać na stronie portalu zary.info.

A moje podsumowanie będzie krótkie i na temat. Nie było najgorzej, ale mogło być lepiej. Większość treningów wykonałem praktycznie po zmroku, ale czasami nawet udało się wykręcić 100 km.

Szczyt formy na pewno miałem na przełomie czerwca/lipca, wtedy wykonywałem najdłuższe treningi ze wzmożoną intensywnością. W sumie zaliczyłem 13 wyścigów, w tym tylko jeden maraton- w Karpaczu. Jak zwykle najcięższym wyścigiem był dla mnie Żary XC 2009, gdzie bardzo chciałem wygrać. Ale nie wyszło, zająłem 2 miejsce. W tym roku zmieniłem kategorię wiekową na masters. Efektem tego było, że na wspomniane 13 startów, 7 było na pudle-2,3 miejsce. Od stycznia zaczynam treningi...A o planach na sezon 2010 niebawem.

niedziela, 18 października 2009

I Gubin MTB

O tym, że w Gubinie odbędzie się wyścig MTB wiedziałem już rok temu z tajnych źródeł.
Październik to tradycyjnie dla mnie już czas na zakończenie sezonu. W tym roku nasz team zrezygnował z organizacji wyścigu w ŁAZ, który tradycyjnie kończył sezon MTB w regionie. Dlatego też postanowiłem wystartować w I wyścigu MTB Gubin o Puchar burmistrza. Pomimo niezbyt ciekawej pogody- 5’c + deszcz udało nam się zorganizować sporą ekipę: ja, Tofik, MarcinOoZZ, Fast Przemo, Denver, Mlody_pajak oraz Kicia:P.
Po przyjeździe na miejsce imprezy zastaliśmy mały chaos organizacyjny w prowizorycznym biurze zawodów. Jednak patrzyłem na to z przymrużeniem oka, bo po pierwsze nie jest to impreza komercyjna, a po drugie za tym wszystkim można powiedzieć, że stał jeden nastolatek, który miał do dyspozycji niewiasty, które nie miał o takich rzeczach zielonego pojęcia.
Po odebraniu mojego szczęśliwego numerka- 301 pojechałem na objazd rundy, która liczyła ok. 6,00km , ale niestety po ok. 10 minutach jazdy bo tyle miałem na moim „tacho” się zgubiłem i wróciłem na start/mete. Trasę oceniłem na lekką... Trochę pod górkę...troche piachu i that’s it...
Zaplanowany start o godzinie 12 lekko się przesuwał, dlatego też siedzieliśmy w aucie bo nieźle lało...

START opóźnił się o ok. 20 min. Lekko już zmarzłem. Gdy już ruszyliśmy trzymałem się grupy.. Czubek nam odjechał, a ja walczyłem z 3 zawodnikami.
Po pierwszej rundzie stwierdziłem już, że trasa nie jest łatwa... I wiedziałem, że będzie bardzo ciężko...
Trasa piaszysta, z wąskimi singletrackami, i z trzema mocniejszymi podjazdami. Na najwyższym pkt. 107m npm piękna panorama ...

I tak na 3 rundzie moi rywale mi odjechali... Po prostu bateria padła... 3 rundy przejechałem w 1 h, a 2 następne w kolejną...Strasznie osłabłem, nie wiem czy z zimna, czy z braku kondycji... Po prostu marzyłem już by dojechać do mety... Ale nie byłem sam... Na piątej rudzie dogoniłem MarcinOoZZa... Nie myślałem, że można jechać jeszcze wolniej... A jednak... Tyle tylko, że MarcinOoZZ nie znał właściwej ilości okrążeń- myślał, że ma 3 a jednak 5...Marcin jechał tak wolno, że ja jadąc tak jakby zaraz babcia z endoprtezami po wylewie mogła mnie wyprzedzić, minąłem go jak TGV!!!! To lekko podniosło mnie na duchu, że nie jestem sam.....
Do mety dojechałem zmęczony jak nigdy. Nie doceniłem trudności trasy... W sumie 5 miejsce na 10 w M3, open 10. O dziwo w pierwszej dziesiątce było 8 zawodników z kategorii masters I i starsi....
Poniżej link do filmu... Za rok na pewno jeśli czas i zdrowie pozwoli się tam zjawię, by odegrać się na tej trasie i poprawić czas jazdy...Pełne wyniki na stronie organizatora: GUBIN MTB.
I wyścig o puchar burmistrza Gubina 18 października 2009r.

niedziela, 27 września 2009

Łysogórki XC 2009

Z ekipy było nas tylko trzech: ja, Tofik i Złoty. Gdy tylko się zapisaliśmy ruszyliśmy objechać rundę, ktora na prawdę nie jest łatwa, szczególnie atakowanie ostatnie 2 km po stoku... I takim to sposobem ledwo zdarzyliśmy na start.

Po starcie byłem gdzies w połowie stawki, po krótkiej rundzie rozbiegowej przesunąłem sie lekko do przodu. Tofika miałem w zasięgu wzroku, jednak na zdjazach był sporo szybszy i mi uciekł...Jednak gdy zaczęła się wspinaczka pod górę nadrobiłem trochę...W momencie wjechania na łączkę już siedziałem tofikowi na kole i tak wiozłem się do końca rundy prawie. W momencie zbliżania się do konca pierwszej rundy lekko przyspieszyłem i zrobiłem lekką przewagę nad Tofikiem. I tak sytuacja wyglądała do końca wyścigu. Wyścig ukonczyłem na 7 pozycji a Tofik na 8. Hubert nie ukończył zmagań.

Start swój oceniam nawet dobrze, bo po prawie dwutygodniowej walce z przeziębieniem nie było źle.

Po wyścigu rozkoszowaliśmy się z żoną i synkiem piękną pogodą i widokami. Na pewno tam wrócę w przyszłym sezonie.

sobota, 25 lipca 2009

GRAND PRIX MTB Zielonej Góry # 3

Tym razem ścigaliśmy się w Drzonkowie. Trasa płaska z jednym lekkim wzniesieniem. Jednak piach w miarę sprawnie utrudniał jazdę i średnia nie wyniosła tak jak na poprzedniej edycji prawie 30 km/h. Dwie rudny po 16 km nie były najlepszym rozwiązaniem. Ale dałem radę pomimo "opóźnionego" startu. W sumie kolejne 3 miejsce w kategorii.

sobota, 18 lipca 2009

II wyścig o Puchar Prezesa Cyklosportu

18.07.2009 wystartowałem w Bolesławcu w II zawodach o Puchar Prezesa Cyklosportu . Organizatorzy przygotowali urozmaiconą trasę o pętli 4800 m, która zawierała zarówno sztywne podjazdy, szybkie single, zjazdy oraz odcinki płaskie...Jak to ostatnio bywa zająłem 3m.miejsce