niedziela, 1 sierpnia 2010

Głuszyca...:(

Dziś miałem wystartować w 7 edycji Powerade® Suzuki MTB Marathon w Głuszycy. Ale niestety po przebojach żołądkowych trwających od zeszłej niedzieli raczej ciężko było by mi ciężko ukończyć ten jeden z najcięższych maratonów w Polsce. Szacun dla Kiełbika, który zajął 21 m. open i Bartucha który walczył z dystanem 5 h i ukończył wyścig w połowie stawki. Cały czas byłem dychem z chłopakami. A bym zapomniał: Głyszycę wygrał znów Łukasz Pihulak- cóż- chłopak z mojego miasta, ex teammate:) Najbliższym startem będzie Festiwal Rowerowy, a całe moje trenowanie powinno skupić się na moim Vancover:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz