sobota, 1 marca 2008

Shadow

Sezon tuż, tuż a ja nadal mam nie złożony rower. Jakiś czas temu podawałem specyfikację bika na sezon 2008. Jednak zaszło parę zmian. W sezonie 2008 za zmianę przełożeń z tyłu będzie odpowiadała nowa przerzutka. Po ośmiu latach dobrej współpracy z XTR model 952 GS zastąpiłem najnowszym cackiem ze stajni Shimano. Pomimo kilku niezbyt przychylnych komentarzach jakie słyszałem na jej temat oraz SRAMowskiem trendzie w moim klubie będę jeździł na XTR Shadow z karbonowym wózkiem. Waga realna to 179 g, czyli 31 gram mniej niż model poprzedni. Zapewne ta anoreksja nie będzie miała wpływu na moje osiągi i jak znam życię nie wyczuję różnicy w działaniu, no chyba, że rzeczywiście shadow okaże się pomyłką. Niedługo sam się o tym przekonam.

czwartek, 28 lutego 2008

Sulechów Winter Edtion 2008

Dwa lata temu było mroźno i śniegowo, a w ubiegłą niedziele wprost wiosennie. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że można by nazwać ten wyścig wiosennym, a nie zimowym. Po pierwsze pogoda iście wiosenna - 15'C, a po drugie frekwencja.

Do rzeczy. Powiem szczerze, że oczekiwałem od siebie lepszej postawy. Niestety założonego planu nie wykonałem. Moja lokata jak dla mnie jest żałosna- 11 w M2 i 23 open. No cóż, od razu Rzymu nie zbudowano, trzeba trenować, trenować i jeszcze raz trenować. Ten start był przede wszystkim po to by wyciągnąć odpowiednie wnioski z dotychczasowych przygotowań.
Jeśli chodzi o sam wyścig to wszystko było w porządku do momentu zjazdu na metę. Po ostatniej rundzie zaraz gdy skręciłem na dojazd do mety poczułem totalną NIEMOC. Była to cena jaką zapłaciłem za bardzo mocny i szybki start. Tu wyszedł brak wytrzymałości.
Trasa jak to w Sulechowie bywa- ciekawa, lubię te odcinki.
Organizacja- tak samo słaba i jak mój start. Kończąc czwartą rundę kazano mi jechać jeszcze jedną, ale nie dałem się wrobić np. tak jak juniorzy, którym nagle z 4 pętli wyścig skrócili do 2. Malkontentem nie jestem. Po prostu lubię tam się ścigać i tyle. W maju wracam się odegrać.

piątek, 15 lutego 2008

Pierwszy start w sezonie 2008.

Podobnie jak w 2006 roku pierwszym wyścigiem w nowym sezonie będzie Zimowy Wyścig w zaprzyjaźnionym Sulechowie.
Dwa lata temu było trochę śniegu i sporo lodu, no i gleb co nie miara. Mam nadzieję, że w tym roku nie będę glebił.

Start potraktuje rozpoznawczo. Chcę zobaczyć na czym stoję w obecnej chwili. Jak na razie nie jest źle z moimi treningami, ale ostatnio musiałem zmniejszyć ich objętość z powodu bólu biodra. Dawno już mi nie dokuczało...

Zapowiada się mocna stawka na starcie. Moje założenie: 10 miejsce w elicie, a i dodam, że wystartuje na rowerze treningowym.

Do zobaczenia na starcie.

środa, 16 stycznia 2008

Planowany kalendarz starów w sezonie 2008

PLANOWANY KALENDARZ STARTÓW NA ROK 2008
LP. DATA: NAZWA: MIEJSCOWOŚĆ: TYP:
1. 24.02.2008 Sulechów MTB – II Zimowy Wyścig Sulechów XC
2. 13.04.2008 Piekło Przytoku Zielona Góra Szosa
3. 27.04.2008 V wiosenny wyścig MTB- ŁAZ XC 2008 Żary/Łaz XC
4. 11.05.2008 Grand Prix Zielonej Góry # 1 Zielona Góra XC
5. 18.05.2008 IV Wyścig Rowerowy o Puchar Burmistrza Sulechowa Sulechów XC
6. 25.05.2008 Łysogórki XC # 1 Łysogórki XC
7. 01.06.2008 Grand Prix Zielonej Góry # 2 Zielona Góra XC
8. 22.06.2008 Kunice XC 2008 Żary/Kunice XC
9. 29.06.2008 Łysogórki XC # 2 Łysogórki XC
10. 13.07.2008 Grand Prix Zielonej Góry # 3 Zielona Góra XC
11. 27.07.2008 Łysogórki XC # 3 Łysogórki XC
12. 03.08.2008 Grand Prix Zielonej Góry # 4 Zielona Góra XC
13. 24.08.2008 XVII wyścig Żary XC 2008 Żary XC
14. 31.08.2008 Łysogórki XC # 4 Łysogórki XC
15. 07.09.2008 Grand Prix Zielonej Góry # 5 Zielona Góra XC
16. 28.09.2008 Łysogórki XC # 5 Łysogórki XC
17. 05.10.2008 III Jesienny wyścig MTB- ŁAZ XC 2008 Żary/Łaz XC

Oto planowany kalendarz moich startów w sezonie 2008. Jak zauważyliście nie ma w nich ani jednego maratonu. Dlaczego? Otóż wyścigi, które trwają ponad 2 h są po prostu nie dla mnie. Praca i obowiązki domowe powodują, że nie mam czasu trenować dłużej niż 2 h (to jest maksimum jakie mogę przeznaczyć na trening), a poza tym nie ukrywam, że takie XC, w których się ścigam-
żarskie imprezy, GP Zielonej Góry, wyścigi w Sulechowie oraz Łysogórki najbardziej mi pasują. Czas ścigania to od 1h do max 2h. Trasy o zróżnicowanym poziomie trudności- Żary XC 2008, Łysogórki- jako najcięższe, Łaz XC, Sulechów oraz całe Grand Prix MTB Zielonej Góry jako łatwiejsze.
Sezon zacznę czysto treningowo: II Wyścig Zimowy w Sulechowie, a potem Piekło Przytoku wzorowane na Pris- RubaixJ
W sezonie 2008 priorytetem będzie jak co roku wyścig w sierpniu- Żary XC 2008. Na tej imprezie chce pokazać się z jak najlepszej strony. Niestety w ubiegłym sezonie zabrakło siły z powodu słabej formy ( kontuzja), a w roku 2006 miałem tam jeden z lepszych startów- nie chodzi o wynik, lecz o satysfakcje z jazdy.
Podobnie jak rok temu będę walczył w klasyfikacji generalnej Grand Prix MTB Zielonej Góry. W roku 2008 organizatorzy przewidzieli tylko 5 edycji. Na pewno ciężką próbą będzie indywidualna jazda na czas. To będzie wyzwanie, bo w 2007 roku po prostu dałem ciała.
Nie będzie łatwo utrzymać wynik, a tym bardziej go poprawić.
Łysogórki- ten wyścig ma tylko 15 km… ale nieźle daje w kość… Polecam go wszystkim fanom XC.
W kalendarzu nie ująłem wyścigu w Różankach oraz maratonu w Lesznie, który miło wspominam. Jeśli czas pozwoli, a organizatorzy będą robili te wyścigi na pewno się pojawię.
Teraz nie pozostało nic innego jak trenować… tylko kiedy?!?

Pozdrawiam.

sobota, 12 stycznia 2008

Pierwsze treningi w sezonie 2008

Pierwszy dzień Nowego Roku 2008 rozpocząłem delikatnym treningiem w lesie, a dokładniej na trasie sierpniowego XC. Skupiałem się na technicznym aspekcie trasy.
A treaz budowanie bazy... Niestety obowiązki w domu oraz praca powodują, że nie za bardzo mam kiedy, Jutro pierwszy trening na szosie, bo pogoda jest dość sprzyjająca. A nie długo pierwszy wyścig sezonu: Sulechów XC Winter Edition'08.


sobota, 1 grudnia 2007

Light Bike Projekt 2008

W sezonie 2008 mój rower będzie w następującej konfiguracji. Docelowo wymienie śrubę główną przerzutki, oraz śruby mocujące hamulce na alu i mocujące linkę hamulcową na tytanową.

Zdjęć roweru w tej konfiguracji nie posiadam, ponieważ jest rozłożony. Fotki dodam gdy złożę go w całość. To niebawem.


1. Rama: Specialized s-works M5 ht Superlight M5-XX Alloy ORE technology- 18' 1563
2. Widelec: Rock Shox SID WC 06, pop lock (linka gore) 1365
3. Przerzutka tył: Shimano XTR RD-M 952 209
4. Przerzutka przód: Shimano xtr XTR FC-M 970 147
5. Manetki: Shimano XTR SL-M952 + linki i pancerze gore ( dolny ciąg) 299
6. hamulce: avid mag 322
7. klamki XTR BL-M952 170
8. Korba: Race Face deus 44/32/22 z suportem 829
9. Kaseta: Shimano XTR CS-M970 - 11-32 223
10. Łańcuch: Shimano XTR CN-7701 259
11. Koła: DT Hugi 240, DT Revolution Black, DT XR 4.1 (p) 681 (t) 824-razem 1495
12. Zaciski DT 115
13. Opony: Specialized fast track 2.0 (p)580 (t)540- 1120
14. Dętki: Maxxis ultra light 257
15. Kierownica: specialized carbon 144
16. Mostek: Ritchey WCS 110mm 110
17. Stery: FSA Orbit MX 108
18. Sztyca: Thomson 368 mm 265
19. Siodełko: Selle Italia SLR tt 135
20. Pedały: Shimano SPD 959 348
21. zacisk sztycy 20
22. chwyty Specialized Sidewinder 80
23. podkładka sterów BBB carbon 2
24. koszyk na bidon specialized rib cage pro 33
25. licznik 61
26. Pulsometr + uchwyt 68
27. Osłona neoprenowa Specialized 25
28. Pancerz hamulca- gore light + linka hamulca- p+t 44
29. prowadnica linki przerzutki+ 3 sruby 8

razem 9824

sobota, 17 listopada 2007

Pożegnanie z drutami Sobota 17.11.2007

W czwartek (15.XI.2007) pożegnałem się z drutami w łokciu, które są ze mnę od 28 maja 2007. Miałem być operowany przy ogólnym znieczuleniu (narkozą), ale lekarz stwierdził, że możemy spróbować przy znieczuleniu miejscowym. Nie było najgorzej. Ból był prawie nie odczuwalny, ale przy końcówce, gdy doktor mnie zszywał już czułem kłucie. W sumie mam pięć szwów i nosze opatrunek. Za 10 dni ściągam szwy i wracam do gry. Basen i inne przygotowania do sezonu 2008.

sobota, 27 października 2007

Zakończenie sezonu 2007

W minioną sobotę 27.10/.2007 miało miejsce zakończenie sezonu 2007. Spotkaliśmy się w gronie teamu w leśniczówce w Janikowie i tam przy tańcach i swawolach spożywaliśmy pieczonego dzika. Ale przed nami jeszcze oficjalne zakończenie sezonu 2007, które podobnie jak rok temu będziemy organizować w restauracji Faraon w Żarach. Spotkamy się wówczas z naszymi sponsorami, władzami miasta, patronami medialnymi oraz wszystkimi osobami, które pomagały nam w całokształcie działalności klubu.

Co do roztrenowania, to robię konkretnie – NIC. Jedynie jeżdżę do pracy moim „zimowym rowerem”. Wolny czas jaki mi pozostaje poświęcam mojej rodzince a w szczególności Igorowi. W międzyczasie rozebrałem mojego Speca i przeprowadzam ogólny przegląd części. W sezonie 2008 zmianie ulegną jedynie napęd oraz kokpit. Więcej zmian nie przewiduje.

Jeśli pogoda dopisze przejadę się parę razy w terenie na moim drugim biku, który właśnie powstaje. 15 listopada ide znów pod nóż, by pozbyć się raz na zawsze drutów z łokcia, które woże od 28 maja. Potem zaczynam rehabilitacje na basenie i w połowie grudnia lekko zaczynam jeździć….

Co do planów startowych na 2008 na razie jeszcze nic nie planuje….

wtorek, 16 października 2007

II Jesienny Wyścig MTB ŁAZ XC 2007

Ostatnia impreza w sezonie, nie oficjalnie kończąca sezon startów MTB w okolicy…Jak zwykle trochę stresu i zamieszania organizacyjnego.
Pogoda dopisała, chociaż z rana było równe 0 stopni. Na szczęście do godziny 12.00 słońce zdążyło lekko ocieplić powietrze. Na starcie zjawiło sporo zawodników- 72. Poza stałymi bywalcami z Zielonej Góry pojawiło się sporo nowych twarzy a wśród nich Marek Konwa oraz Piotr Formicki.
Start: z pierwszego rzędu, pozwolił mi zająć dobrą pozycję na pierwszej prostej. Zaraz za pierwszym zakrętem wyprzedzili mnie wszyscy, którzy mogli to zrobić. Na pierwszym podjeździe – pod „wielbłąda” wyprzedził mnie Bartek. Stwierdziłem, że jak na razie mam sporo siły, żeby utrzymać mu koło i postanowiłem jechać za nim. Jak to zwykle bywa na pierwszej rundzie miałem ochotę zejść z trasy. Ale już za podjazdem pod kopalnię Bartek miał najwyraźniej dosyć i wtedy wyprzedziłem go. Tuż za mną jechał Bulin i junior z 64-sto i tak jechaliśmy przez cztery kolejne rundy. Po wjeździe na ostatnie okrążenie miałem już powoli dosyć. Puściłem Bulinka przed wjazdem na ściankę i jechałem na przełożeniu 1/1 a tuż za mną musiał się wlec wcześniej wspomniany junior. Zagrałem po prostu taktycznie by Bulinek mógł stanąć na podium, bo ja już w swojej kategorii nie miałem już żadnych szans. I tak na ostatnim podjeździe pod „wielbłąda” straciłem dwóch juniorów z oczu. Ale po drodze minąłem jakiegoś kolesia, który najwyraźniej poddał się trudom trasy. Jak to bywa na ostatniej rundzie postanowiłem nadrobić trochę i starałem się dogonić juniorów. I udało mi się. Pod kopalnią bulinka złapał skurcz a junior z 64 –sto był w zasięgu. I zaraz po osiągnięciu najwyższego pkt. Na trasie 207 m n.p.m. byłem już przed nim. Zacisnąłem zęby i cisnąłem na metę.
Podsumowanie: czas gorszy niż na wiosnę o prawie 7 minut. To sporo. Ale byłem lepszy od Bulinka i Bartka, którzy w sierpniu mnie wyprzedzili, także to może być jedynie pocieszające. Nasz Łukasz był 3 open tracąc 2 minuty do zwycięzcy Marka Konwy. A Arek Kiełbasa znakomicie pojechał zajmując 6 miejsce w elicie.
Z perspektywy czasu uważam sezon za udany pomimo 2 miesięcy przerwy. Szczególnie dobry miałem początek- do wypdku.