niedziela, 31 stycznia 2016

Marzenia

Każdy z nas ma jakieś marzenia, cele. Te bardziej lub mniej odległe, te możliwe i mniej możliwe do zrealizowania. Każdy z nas chce odwiedzić jakieś miejsce. Dawno, dawno temu myślałem o pewnym miejscu. Widziałem je ciągle na mapie, ciągle mnie kusiło, mijałem je za każdym razem w drodze na zawody...Odległość do zrealizowania w ciągu jednego treningu, ale zawsze było coś innego, inny plan, inna ustawka. Ale w końcu tam dotarłem z ludźmi, których mogę nazwać przyjaciółmi,  a euforia moja nie miała końca. Więc warto mieć marzenia i nie odkładać ich na później. Nie trzeba jechać do Calpe by spełnić swe marzenia. Moje marzenia są dość przyziemne, ale każdy ma swoje... 51°33'19.64"  15° 5'6.58"E

środa, 13 stycznia 2016

Kurtka zimowa- Martombike 366- recenzja

 W końcu dojrzałem by sprawić sobie kurtkę zimową z prawdziwego zdarzenia. Wcześniej jakoś sobie radziłem, ale nie czułem pełnego komfortu z ubierania się na cebulkę.  Wg. moich obserwacji w amatorskim peletonie można zauważyć dwa typy postaw:
1) full XTR, wszystko TOP MODEL, a zimą gość jeździ w letnich spodenkach bez owiewów*, a po 30 minutach nic sie już nie odzywa.
2) rower niekoniecznie z górnej półki, ale ubiór dopasowany do każdych warunków pogodowych.

piątek, 8 stycznia 2016

niedziela, 3 stycznia 2016

Nie ma złej pogody, jest tylko zły ubiór

Nie ma złej pogody, jest tylko zły ubiór- tak mawiają najstarsi kolarze. Dziś był odpowiedni dzień na pierwszy konkretny test kurtki Martombike 366. Termometr wskazywał ponad -10'C, ale mnie to nie przeszkadzało by się przejechać po okolicy, w końcu wolny dzień od pracy trzeba jakoś aktywnie korzystać. Wkrótce recenzja kurtki. Stay tuned!

czwartek, 31 grudnia 2015

Ostatni post w 2015!

Wczoraj wykonałem ostatni trening z dobrą ekipą na rundzie CX, a dziś w ostatni dzień roku podsyłam Wam dość ciekawe podsumowanie moich cyferek na Strava. [link]Wszystkim życzę, aby Nowy Rok nie był gorszy od starego i by noga podawała, a sobie tylko więcej wolnego czasu na rower!

poniedziałek, 7 grudnia 2015

Rower kontra samochód

grafika: http://ambient-all.org/
Dziś z przyczyn technicznych musiałem wraz z synem przed 8 rano udać się do szkoły autem. Zazwyczaj, a raczej codziennie robimy to rowerem. Ja swoim miejskim rumakiem, którego nazywam służbowym kabrioletem, a syn swoim czołgiem. Dojazd do szkoły to dystans ok. 800m. Rowerem pokonujemy go przez skate park i poruszamy się chodnikami, a następnie przejeżdżamy przez targowisko miejskie i jesteśmu już na miejscu- mówimy tu o dniach za wyjątkiem wtorku i piątku, bo w dni targowe zajeżdżamy od tyłu do szkoły. Autem musimy przedżeć się przez jedno z najruchliwszych skrzyżowań w Żarach, co dzis i tak nam udało się szybko.
Rower wygrał o 2 minuty, co na odciniku 800m daje sporą różnicę, a na dodatek jak wiemy rower nie zużywa paliwa! Także rusz tyłek i jeśli możesz jedź rowerem do szkoły lub pracy, zaoszczędzisz czas i pieniądze, taka moja rada...

czwartek, 3 grudnia 2015

Coś się dzieje- ścieżki rowerowe w Żarach

Przy okazji remontu al. Wojska Polskiego poprawiono również biegnącą wzdłóż ulicy ścieżkę rowerową- uwaga- nie ciąg pieszo-rowerowy, który oznacza znak C-13-C-16, a ścieżkę rowerową, którą wskazuje znak C-16.
Opisując tę ściezkę i nie tylko, wytykając błędy na mojej stronie ponad rok temu, nie spodziewałem się, że w końcu w Żarach doczekamy się cywilizowanych przejazdów przez skrzyżowania. Właśnie wczoraj doznałem szoku! Skrzyżowanie al. Wojska Polskiego z ul. Kalinowskiego, ma po pierwsze wydzielony przejazd wymalowany na czerwono oraz osobną sygnalizację świetlną. Te dwa elementy zasadniczo poprawią bezpieczeństwo w tym miejscu. Z doświadczenia wiem, że kierowcy będą musieli się do tego przyzwyczaić. Cała ścieżka po lifcie doznała przyplywu płynności jazdy.


poniedziałek, 30 listopada 2015

Podsumowanie sezonu 2015

Pierwsze moje podsumowanie sezonu miało miejsce ponad 10 lat temu, więc żeby tradcji stało się za dość napisze również parę słów o praktycznie kończącym się sezonie 2015.
Muszę przyznać, że rok ten był dość wyjątkowy. Po pierwsze zima była bardzo łaskawa. W okresie przygotowawczym od stycznia do marca wszystkie treningi na rowerze wykonałem na dworze, ani razu nie wsiadłem na rolkę. W tygodniu jeździlem po zmroku,  często sam, ale już do tego przywykłem.
Pierwszą znaczącą zmianą w nowym sezonie był powrót do korzeni by znów reprezentować sklep rowerowy: KACPER, w sumie pisałem o tym tutaj [...] więc nie ma co się rozwodzić!
Zmian sprzętowych nie było, dosiadałem swojego rowerka MTB jak i szosy bez konkretnych zmian.

wtorek, 24 listopada 2015

Biegać każdy może...


Biegać każdy może...jeden lepiej drugi gorzej. Mnie zawsze wychodziło to gorzej! Jako dziecko w szkole zawsze na tysiąca byłem ostatni i miałem żal, że nie ma konkurencji na rowerach. Nigdy nie lubiałem biegać i nigdy nie próbowałem tego robić. W tym sezonie przygotowawczym stwierdziłem, że mogę spóbować. Warto nadrobić zaległości z sezonu i spróbować też innych możliwych aktywności, takich jak pływanie, bieganie, siłownia.  Traktuję to czysto treningowo i z należytym rozsądkiem. Zacząłem w połowie października od nie całych 2 km w lesie, by stopniowo zwiękaszać dystans. Robię tak by się od razu nie zniechęcić oraz nie nabawić kontuzji. To tak jakby komuś kto nigdy nie jeździł na rowerze nagle kazać przejechać powiedzmy 20-30km. Było by to dla niego katorgą. Dziś przebiegłem ponad 5km i jestem z siebie dumny, czas może nie był rewelacyjny, ale tu chodziło o ruch, a nie szybkość!