Takiej okazji nie można było zmarnować! ME w Polsce i jeszcze tak blisko Żar. Wyjazd o 5 rano nie napawał mnie optymizmem, ale czego się nie robi dla tych rowerów.
niedziela, 25 lipca 2004
sobota, 19 czerwca 2004
BIKE MARATON Polanica Zdrój
Od czego tu zacząć...?! Chyba od tego, że powinienem zmienić nr startowy. Nie jestem przesądny... ale te 1113 za bardzo mi nie leży, a dlaczego zaraz wyjaśnię. Do Polanicy wybraliśmy się stałym składem: Ja, Juras, Bartuch no i Zośka oczywiście. Na miejscu jak zwykle: Daras i Nowa Sól. W tym roku zmieniono miejsce startu na atrakcyjniejsze. Po pierwsze wszyscy mogli się pomieścić samochodami, nie było cudowania z parkowaniem. A i sam ośrodek sportowy było o.k..niedziela, 23 maja 2004
Liga bB Sokołowsko
Sokołowsko zawsze będzie mi się kojarzyć z totalną ekstremą. Po pierwsze w 2002 na maratonie G&G pokonałem większość trasy "z buta" bo urwałem pedałko, a teraz śnieg, temperatura bliska zero stopnia i błoto....
sobota, 8 maja 2004
BIKE MARATON JELENIA GÓRA
sobota, 1 maja 2004
WYŚCIG "ŻARY ROWER 2004"
To już drugi wyścig z tego cyklu. Poprzedni odbył się we wrześniu 2002 roku. Zawody te były organizowane m.in. przez Urząd Miejski w Żarach przy dofinansowaniu funduszu Phare CBC. Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że nie było to zrobione tak jak powinno. Impreza była skierowana przede wszystkim do dzieci i młodzieży szkolnej. Ale przecież na rowerach nie tylko jeździ młodzież. Nas ludzi po 19 roku życia sklasyfikowano w kategorii open. Przy zapisywaniu panowała totalna dezorientacja. Przy próbie uzyskania odpowiedzi na temat dystansu, kategorii i trasy jakiś WOPR-owiec zaczął na mnie się drzeć. Uspokoiłem gościa [..] i wziąłem kartkę z imieniem i nazwiskiem i kategorią, którą miałem oddać na mecie..., by ustalić kolejność zawodników. Ciekawy patent, może na jakimś maratonie ktoś z niego skorzysta:)) Po rozmowach ze znajomymi bikerami w końcu przyszła kolej na kategorię "OPEN", która startowała wraz z oldbojami....Przed startem każdy dostał pieczątke na rękę, żeby czasem nie było, że z lasu wyskoczył:))
Trasa wiodła przez "Zielony Las" od ulicy Leśnej w kierunku basenu, a następnie czarnym szlakiem omijając Wierzę, a następnie brukiem w kierunku ul. Sarniej i tak dwa okrążenia. W sumie ok. 16 km.
Start. Od razu ostre tempo. Gościu z oldbojów narzucił tempo na kolarce, ale na pierwszym podjeździe łańcuch mu zaczął strzelać i zmiękł. W tym momencie Wojtek i Czarek poszli do przodu a ja zostałem z Marcinem i Pawłem. Tak było do połowy okrążenia, bo potem Paweł odpadł. I tak z Marcinem dojechałem aż do finiszu, który przegrałem. Zająłem 4 miejsce, dokłaadnie tak jak 2 lata temu.
Najlepszy był finisz. Bo zamiast skupić, się na końcówce wyścigu skupiałem sie na szukaniu karteczki, by wręczyć ją WOPR-owcowi. A i musiałem się rozglądać by nie wkręcił mi się sznurek hamujący zawodników. To chyba jakieś nowe zasady z Unii... Sznurek zwalniający bikera, ciekawy patent.
Po rozdaniu nagród , wszyscy zwinęli się do domu... Zaczął padać deszcz...
Myślę, że wydział Promocji Miasta Żary przyjmie zaproszenie na "nasze" zawody by zobaczyć jak się je organizuje, by na przyszłość nie robić takiego zamieszania!
niedziela, 25 kwietnia 2004
WYŚCIG XC SIODŁO 2004
Czyli- szta(cheta)feta rowerów górskich:))
Inauguracyjny wyścig w tym sezonie nie zapowiadał się przynajmniej jak dla mnie zbyt ciekawie. A wszystko za sprawą trasy. Nie lubię ścigania się po płaskim i bez żadnych technicznych odcinków, ale cóż... dobry zawodnik jest wszędzie dobry....
poniedziałek, 10 listopada 2003
PODSUMOWANIE SEZONU 2003
Jesienna słota daje znać o sobie... Więc przyszedł już chyba odpowiedni czas na podsumowanie startów naszej całej ekipy...
Tegoroczny sezon dla mnie i dla Zochy był rekordowy pod względem startów w maratonach. Do tego jeszcze wyścig XC w Żarach. Daras również zaliczył sporo wyścigów.
Bartek oraz Jurek z przyczyn od siebie nie zależnych mogli wystartować tylko w jednym maratonie. Natomiast Artur i Szymon startowali w tym roku tylko w żarskim wyścigu XC.
W zeszłym roku ja i Zośka ustaliliśmy sobie pewne cele. Mogę powiedzieć, że wątpiłem w ich powodzenie, ale jednak. Zośka miała stanąć w sezonie 2003 na podium na maratonach z serii BIKE MARATON i tak też było. Udało się jej to, aż 3 razy!!! Ale największym sukcesem Kasi było pierwsze miejsce na VII edycji BM w Lubiniu. W klasyfikacji generalnej Kasia również nie była daleko... bo na 5 miejscu, co jest sporym sukcesem:)) Wyścig w Żarach to już tradycyjnie pierwsze miejsce. Niestety Zośka rywalizowała tylko z Pedrosową- która dzielnie walczyła w swoim pierwszym wyścigu (miejmy nadzieje, że w genach ma trochę mniej powera od swojego brata:))).
Natomiast ja ( Kris ) nie wykonałem swoich "zobowiązań". Moim celem było ukończenie maratonu w pierwszej 50 open na dystansie mega. Niestety chyba za wysoko ustawiłem sobie poprzeczkę..., bo tylko raz udało mi się przyjechać w pierwszej setce ( VIII edycja BM ). Z siedmiu edycji BM 4 odbyły się bez defektów. To jest właśnie MTB. Zmagania w BM 2003 w kategorii elite zakończyłem na 90 pozycji... Wyścig w Żarach uważam za udany, ale do dziś pluję sobie w brodę, bo powinienem byc o jedną pozycję wyżej!
Daras w tym roku podciągnął formę o 100%! Sądzę, że wyniki w 2003 satysfakcjonują go w zupełności- na maratonie szosowym w Gorzowie Daras zajął 3 miejsce!!! A w Lubiniu na BM był 15 w kat. M3. W klasyfikacji BM w swojej kategorii był 65! Żarski wyścig XC Daras'a był mniej udany, ale doskonale wiem, że to nie jego specjalość!
Bartek i Jurek startowali tylko raz w maratonie. Jurek w Janowicach, a Bartek w Polanicy. Jurek pojechał na swoje możliwości. A start Bartka w Polanicy można uznać za bardzo dobry. Zajął tam 48 miejsce w kat. elite mężczyzn. W wyścigu o Puchar Starosty Powiatu Żarskiego, Bartek nie sprzedał ławo skóry i na mecie zameldował sie chwilę za mną-na 8 pozycji w kat. elita.
Artur, Szymon i Jarek startowali tylko w Żarskim wyścigu XC. Ich miejsca mogły by być lepsze:(( W szczególności zawiedli mnie Szymon i Artur, bo doskonale wiem, że mogli by być nawet przede mną, ale niestety zaniedbali regularne treningi.
Jarek jest usprawiedliwiony, bo praktycznie zaczął trenować od czerwca, a ten wyścig to jego pierwszy strat!
Mam wielką nadzieję, że nasz TEAM w przyszłym roku, będzie również często startował. Pragnąłbym w sezonie 2004 częściej stawać na starcie z całą ekipą ŻARY MTB TEAM. Naszym celem na 2004r. jest zrzeszenie się i pozyskanie sponsora. Oraz zorganizowanie jeszcze lepszego wyścigu XC w naszym mieście.
Sezon 2003 uznaje za udany, chociaż brakowało mi współzawodnictwa z Szymonem i Arturem. Sądzę, że w przyszłym roku mnie nie zawiodą:))
Tegoroczny sezon dla mnie i dla Zochy był rekordowy pod względem startów w maratonach. Do tego jeszcze wyścig XC w Żarach. Daras również zaliczył sporo wyścigów.
Bartek oraz Jurek z przyczyn od siebie nie zależnych mogli wystartować tylko w jednym maratonie. Natomiast Artur i Szymon startowali w tym roku tylko w żarskim wyścigu XC.
W zeszłym roku ja i Zośka ustaliliśmy sobie pewne cele. Mogę powiedzieć, że wątpiłem w ich powodzenie, ale jednak. Zośka miała stanąć w sezonie 2003 na podium na maratonach z serii BIKE MARATON i tak też było. Udało się jej to, aż 3 razy!!! Ale największym sukcesem Kasi było pierwsze miejsce na VII edycji BM w Lubiniu. W klasyfikacji generalnej Kasia również nie była daleko... bo na 5 miejscu, co jest sporym sukcesem:)) Wyścig w Żarach to już tradycyjnie pierwsze miejsce. Niestety Zośka rywalizowała tylko z Pedrosową- która dzielnie walczyła w swoim pierwszym wyścigu (miejmy nadzieje, że w genach ma trochę mniej powera od swojego brata:))).
Natomiast ja ( Kris ) nie wykonałem swoich "zobowiązań". Moim celem było ukończenie maratonu w pierwszej 50 open na dystansie mega. Niestety chyba za wysoko ustawiłem sobie poprzeczkę..., bo tylko raz udało mi się przyjechać w pierwszej setce ( VIII edycja BM ). Z siedmiu edycji BM 4 odbyły się bez defektów. To jest właśnie MTB. Zmagania w BM 2003 w kategorii elite zakończyłem na 90 pozycji... Wyścig w Żarach uważam za udany, ale do dziś pluję sobie w brodę, bo powinienem byc o jedną pozycję wyżej!
Daras w tym roku podciągnął formę o 100%! Sądzę, że wyniki w 2003 satysfakcjonują go w zupełności- na maratonie szosowym w Gorzowie Daras zajął 3 miejsce!!! A w Lubiniu na BM był 15 w kat. M3. W klasyfikacji BM w swojej kategorii był 65! Żarski wyścig XC Daras'a był mniej udany, ale doskonale wiem, że to nie jego specjalość!
Bartek i Jurek startowali tylko raz w maratonie. Jurek w Janowicach, a Bartek w Polanicy. Jurek pojechał na swoje możliwości. A start Bartka w Polanicy można uznać za bardzo dobry. Zajął tam 48 miejsce w kat. elite mężczyzn. W wyścigu o Puchar Starosty Powiatu Żarskiego, Bartek nie sprzedał ławo skóry i na mecie zameldował sie chwilę za mną-na 8 pozycji w kat. elita.
Artur, Szymon i Jarek startowali tylko w Żarskim wyścigu XC. Ich miejsca mogły by być lepsze:(( W szczególności zawiedli mnie Szymon i Artur, bo doskonale wiem, że mogli by być nawet przede mną, ale niestety zaniedbali regularne treningi.
Jarek jest usprawiedliwiony, bo praktycznie zaczął trenować od czerwca, a ten wyścig to jego pierwszy strat!
Mam wielką nadzieję, że nasz TEAM w przyszłym roku, będzie również często startował. Pragnąłbym w sezonie 2004 częściej stawać na starcie z całą ekipą ŻARY MTB TEAM. Naszym celem na 2004r. jest zrzeszenie się i pozyskanie sponsora. Oraz zorganizowanie jeszcze lepszego wyścigu XC w naszym mieście.
Sezon 2003 uznaje za udany, chociaż brakowało mi współzawodnictwa z Szymonem i Arturem. Sądzę, że w przyszłym roku mnie nie zawiodą:))
sobota, 20 września 2003
FINAŁ BIKEMARATON 2003 Wałbrzych- 20 września 2003
No i ostatni Bikemaraton za nami! Nocka nie należała do przespanych, jakaś wstrętna mucha nie dawał nam spać. Wstaliśmy z Zośką o 5 rano. Śniadanko raz, raz i rowery na samochód i w drogę do Wałbrzycha.
sobota, 6 września 2003
BIKEMARATON Lubin 6 września 2003
W sumie to mi się za bardzo nie chciało jechać na ten wyścig. A było na prawdę fajnie. Tak, że nawet tego się nie spodziewałem.
Wyjazd o 7:00, bo do Lubina z Żar tylko 100km, więc nawet się wyspałem. Tym razem z nami jechał Damian jako "obsługa naziemna".
Wyjazd o 7:00, bo do Lubina z Żar tylko 100km, więc nawet się wyspałem. Tym razem z nami jechał Damian jako "obsługa naziemna".
niedziela, 31 sierpnia 2003
31.08.2003 wyścig XC o Puchar Starosty Powiatu Żarskiego.
W końcu coś konkretnego dzieje się w tych Żarach! Organizator dał mi wolną rękę i pozwolił na ułożenie trasy wyścigu w "Zielonym Lesie". Także już od początku lata obmyślałem trasę, ale wybór padł jeden: "Wieża"- "Baszta"- "Kamyczek"- "Rów" i tak w kółko 5 razy!
Dzień przed
- jako, że byłem odpowiedzialny za oznakowanie i zabezpieczenie trasy musiałem zwerbować chłopaków do pomocy i w sobotę o 18:00 ruszyliśmy znakować trasę- ja, Bartek, Szymon, Damian, Jarek.
Dzień przed
- jako, że byłem odpowiedzialny za oznakowanie i zabezpieczenie trasy musiałem zwerbować chłopaków do pomocy i w sobotę o 18:00 ruszyliśmy znakować trasę- ja, Bartek, Szymon, Damian, Jarek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




