Pomimo niezbyt górskiej trasy lubie starty w zaprzyjaźnionym Sulechowie. Tym razem na starcie była troszke mniejsza frekfencja, aczkolwiek mnie osobiście to nie przeszkadza.
Start z lekkim poślizgiem po godzinie 12:00. Runda honorowa po mieście i atak po znajomych ścieżkach do lasu.
wtorek, 20 maja 2008
piątek, 16 maja 2008
Zapowiedź startu- MTB Sulechów
W najbliższą niedziele- 18.05.2008 będę ścigał się w Sulechowie, na dość znanych trasach. Takie XC+, wyścig na rundach o długości 40 km, może być ciężko.
Wkrótce relacja.
Zapraszam. Więcej na stronie organizatora: www.sugro.glt.pl
Wkrótce relacja.
Zapraszam. Więcej na stronie organizatora: www.sugro.glt.pl
poniedziałek, 5 maja 2008
Skandia MTB Maraton- Szczawno Zdrój 03.05.2008
Każdy start to już rutyna. Niestety nie odczuwam przed startem uczucia euforii i pod denerwowania tak jak to było jeszcze kilka lat temu. Ale za to skupiam się na tym by iść maksymalnie do przodu.
Podobnie jak rok temu wybrałem dystans MINI- 25 km. Pewnie niektórych to rozbawi, ale taki dystans po prostu mi odpowiada. Życie pisze swoje scenariusze i tylko raz w tygodniu mam trening ok. 3h, więc na dystansie MEGA było by mi bardzo ciężko. Ale co ja się będę tłumaczył, jeżdżę taki dystans jaki mi pasuje i tyle.
Start- dosłownie kilka sekund po starcie pierwszych dwóch dystansów: MEGA i GIGA. Po chwili jechałem na 3 pozycji ( jeśli chodzi o Żary MTB Team). Ruszyłem dość spokojnie, kontrolując tempo. Gdy doszliśmy zawodników z pozostałych dystansów zrobiło się ciasno i tu zacząłem wyprzedzać „swoich zawodników”. Mój plan był prosty. Być pierwszym na mecie z ekipy Żary MTB Team.
Na rundzie rozbiegowej byłem drugi, tuż za Młodym Pająkiem, który w efektownym stylu pyknął mnie na zjeździe z góry Parkowej. Gdy po asfaltowym odcinku wjechaliśmy w teren zacząłem odrabiać do niego stratę i o dziwo doszedłem też Kiełbika który atakował GIGA. I tak nieźle pomykaliśmy aż do momentu kiedy zaliczyłem małą glebę na podjeździe. Nie wiem jak to mi wyszło, ale znalazłem się na ziemi. Gdy dojechałem do rozjazdu na MINI musiałem się zatrzymać i wyprostować kiere bo podczas upadku się przestawiła. Tym sposobem Młody Pająk znalazł się bliżej mnie, ale nadal byłem na pozycji lidera ( klubu).
Po rozjeździe trasa stała się dość uciążliwa, szczególnie błoto na polu i potężnie głębokie koleiny. Na kamienistych zjazdach odpuszczałem, by nie przytrafiła się przygoda z przed roku...
Gdy wjechaliśmy na zajebiaszczą łąkę odwróciłem się i ujrzałem lokomotywę Szekera z Bartuchem. Po ich sylwetkach można było wyczuć jedno: chcą mnie dojść na wszelką cenę. W tym momencie zwarłem swoje wszystkie siły i pomknąłem do mety. Zostało mi jakieś 5 km. Przede mną było dwóch kolesi z team podgórzyn, którym odpuściłem, mając nadzieje „zrobić” ich na rundzie XC. Niestety rozczarowałem się, bo rundy w tym roku nie było. Takim sposobem zająłem 22 miejsce open i 12 w elicie.
Film z przebiegu trasy moim okiem pod adresem:
Podobnie jak rok temu wybrałem dystans MINI- 25 km. Pewnie niektórych to rozbawi, ale taki dystans po prostu mi odpowiada. Życie pisze swoje scenariusze i tylko raz w tygodniu mam trening ok. 3h, więc na dystansie MEGA było by mi bardzo ciężko. Ale co ja się będę tłumaczył, jeżdżę taki dystans jaki mi pasuje i tyle.
Start- dosłownie kilka sekund po starcie pierwszych dwóch dystansów: MEGA i GIGA. Po chwili jechałem na 3 pozycji ( jeśli chodzi o Żary MTB Team). Ruszyłem dość spokojnie, kontrolując tempo. Gdy doszliśmy zawodników z pozostałych dystansów zrobiło się ciasno i tu zacząłem wyprzedzać „swoich zawodników”. Mój plan był prosty. Być pierwszym na mecie z ekipy Żary MTB Team.
Na rundzie rozbiegowej byłem drugi, tuż za Młodym Pająkiem, który w efektownym stylu pyknął mnie na zjeździe z góry Parkowej. Gdy po asfaltowym odcinku wjechaliśmy w teren zacząłem odrabiać do niego stratę i o dziwo doszedłem też Kiełbika który atakował GIGA. I tak nieźle pomykaliśmy aż do momentu kiedy zaliczyłem małą glebę na podjeździe. Nie wiem jak to mi wyszło, ale znalazłem się na ziemi. Gdy dojechałem do rozjazdu na MINI musiałem się zatrzymać i wyprostować kiere bo podczas upadku się przestawiła. Tym sposobem Młody Pająk znalazł się bliżej mnie, ale nadal byłem na pozycji lidera ( klubu).
Po rozjeździe trasa stała się dość uciążliwa, szczególnie błoto na polu i potężnie głębokie koleiny. Na kamienistych zjazdach odpuszczałem, by nie przytrafiła się przygoda z przed roku...
Gdy wjechaliśmy na zajebiaszczą łąkę odwróciłem się i ujrzałem lokomotywę Szekera z Bartuchem. Po ich sylwetkach można było wyczuć jedno: chcą mnie dojść na wszelką cenę. W tym momencie zwarłem swoje wszystkie siły i pomknąłem do mety. Zostało mi jakieś 5 km. Przede mną było dwóch kolesi z team podgórzyn, którym odpuściłem, mając nadzieje „zrobić” ich na rundzie XC. Niestety rozczarowałem się, bo rundy w tym roku nie było. Takim sposobem zająłem 22 miejsce open i 12 w elicie.
Film z przebiegu trasy moim okiem pod adresem:
wtorek, 29 kwietnia 2008
Zapowiedź startu
W najbliższą sobotę- 03.05.2008 wystartuje na Skandia MTB Maraton w Szczawnie Zdrój. Klub bedę reprezentował na dystansie MINI. Mój cel to 15 open, utrzymanie zeszłorocznego wyniku.
Na ostatnich treningach noga podje, więc powinno być dobrze.
Na ostatnich treningach noga podje, więc powinno być dobrze.
środa, 16 kwietnia 2008
ŁAZ XC 2008
Jak zwykle na „własnych” imprezach przed startem mam największe obawy. Niby coś „tam” trenowałem, ale tak do końca nie czułem się na siłach. I tak jak przewidywałem nie wykonałem planu.
Praktycznie cały tydzień przed imprezą padały deszcze więc wiedziałem już co mnie czeka na trasie. Wcale mnie nie zraziły takie warunki, a wręcz przeciwnie. Uwielbiam jeździć w błocie, w najbardziej gdy już nie pada. I właśnie tym się charakteryzowała trasa na ŁAZ XC 2008- nawet lekkie trawiaste podjazdy sprawiały trudności.
Start- po wszystkich obowiązkach organizatora imprezy na 40 minut przed startem zacząłem się rozgrzewać na trenarzerze. I teraz właśnie nie wiem czy mi to w ogóle służy. Ponieważ po 100 m od startu poczułem, że nogi mam jak kłody. Od razu jechałem na drugiej pozycji po pierwszym podjeździe spadłem na 5.Na końcówce pierwszej rundy wypadłem z trasy i spadłem na 7 pozycje, a przed sobą miałem tylko w zasięgu wzroku zawodnika z S&K Ambra MTB Team i Wojtka z mojego teamu.
Dopiero po pierwszej rundzie jakoś lepiej mi się jechało. Powoli odrabiałem dystans do dwóch wspomnianych wcześniej zawodników. Na końcówce III rundy jechałem 6 open i byłem blisko Wojtka. Niestety na IV rundzie zjeżdżając trochę za wolno wpadłem w największą dziure i wykonałem klasyczne OTB, w wyniku czego przestawiła mi się kierownica. I w tym momencie straciłem 6 pozycje open i 3 w elicie. Zanim wszystko zrobiłem 2 zawodników, którzy byli moim celem uciekła mi. V- ostatnia runda dała się najbardziej we znaki. Osłabłem strasznie. Wyszedł tu brak ogólnej wytrzymałości. Na ostatnim z podjazdów usłyszałem głos Żółtego... Na 100 m do mety wezbrałem wszystkie siły i zafiniszowałem, nie pozostawiając złudzeń koledze z teamu. Przyznam szczerze. Byłem wykończony.
Podsumowując mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z przebiegu wyścigu jako organizator oraz zawodnik.
Pełne wyniki oraz fotki i film z trasy na mojej klubowej stronie:
http://www.zary-mtb.pl/
Praktycznie cały tydzień przed imprezą padały deszcze więc wiedziałem już co mnie czeka na trasie. Wcale mnie nie zraziły takie warunki, a wręcz przeciwnie. Uwielbiam jeździć w błocie, w najbardziej gdy już nie pada. I właśnie tym się charakteryzowała trasa na ŁAZ XC 2008- nawet lekkie trawiaste podjazdy sprawiały trudności.
Dopiero po pierwszej rundzie jakoś lepiej mi się jechało. Powoli odrabiałem dystans do dwóch wspomnianych wcześniej zawodników. Na końcówce III rundy jechałem 6 open i byłem blisko Wojtka. Niestety na IV rundzie zjeżdżając trochę za wolno wpadłem w największą dziure i wykonałem klasyczne OTB, w wyniku czego przestawiła mi się kierownica. I w tym momencie straciłem 6 pozycje open i 3 w elicie. Zanim wszystko zrobiłem 2 zawodników, którzy byli moim celem uciekła mi. V- ostatnia runda dała się najbardziej we znaki. Osłabłem strasznie. Wyszedł tu brak ogólnej wytrzymałości. Na ostatnim z podjazdów usłyszałem głos Żółtego... Na 100 m do mety wezbrałem wszystkie siły i zafiniszowałem, nie pozostawiając złudzeń koledze z teamu. Przyznam szczerze. Byłem wykończony.
Podsumowując mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z przebiegu wyścigu jako organizator oraz zawodnik.
Pełne wyniki oraz fotki i film z trasy na mojej klubowej stronie:
http://www.zary-mtb.pl/
sobota, 29 marca 2008
Zaktualizowany kalendarz startów
Niedawno przedstawiałem planowany kalendarz startów, jednak uległ on zmianie. Niestety nie wystartuję w pierwszej edycji GP Zielonej Góry oraz dowiedziałem się, że cykl wyscigów na Łysej Górze został odwołany. Ale za to postanowiłem zjawić się na starcie Skandia MTB Maraton w Szczawnie i Jeleniej Górze.
Oto planowany kalendarz startów:
LP. DATA: NAZWA/MIEJSCOWOŚĆ/TYP:
1. 24.02.2008 Sulechów MTB –II Zimowy Wyścig Sulechów/XC
2. 13.04.2008 V wiosenny wyścig MTB ŁAZ XC 2008/ŁAZ/XC
3. 03.05.2008 Skandia MTB Maraton/Szczawno Zdrój/Maraton
4. 11.05.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
5. 18.05.2008 IV Wyścig MTB/Sulechów/XC
6. 01.06.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
7. 07.06.2008 VI Wyścig Rowerowy/Różanki/Maraton
8. 22.06.2008 Kunice XC 2008 Żary/Kunice/XC
9. 13.07.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
10. 03.08.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
11. 17.08.2008 Skandia MTB Maraton/Jelenia Góra/Maraton
12. 24.08.2008 XVII wyścig Żary XC 2008/Żary/XC
13. 07.09.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
14. 05.10.2008 III Jesienny wyścig MTB- ŁAZ XC 2008/Żary/Łaz/XC
Oto planowany kalendarz startów:
LP. DATA: NAZWA/MIEJSCOWOŚĆ/TYP:
1. 24.02.2008 Sulechów MTB –II Zimowy Wyścig Sulechów/XC
2. 13.04.2008 V wiosenny wyścig MTB ŁAZ XC 2008/ŁAZ/XC
3. 03.05.2008 Skandia MTB Maraton/Szczawno Zdrój/Maraton
4. 11.05.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
5. 18.05.2008 IV Wyścig MTB/Sulechów/XC
6. 01.06.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
7. 07.06.2008 VI Wyścig Rowerowy/Różanki/Maraton
8. 22.06.2008 Kunice XC 2008 Żary/Kunice/XC
9. 13.07.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
10. 03.08.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
11. 17.08.2008 Skandia MTB Maraton/Jelenia Góra/Maraton
12. 24.08.2008 XVII wyścig Żary XC 2008/Żary/XC
13. 07.09.2008 Grand Prix Zielonej Góry/Zielona Góra/XC
14. 05.10.2008 III Jesienny wyścig MTB- ŁAZ XC 2008/Żary/Łaz/XC
sobota, 22 marca 2008
ŁAZ XC 2008- Zapowiedź
Dwa lata temu jednogłośnie zrezygnowaliśmy z wyścigu otwierającego sezon, który od trzech lat miał miejsce w pod żarskim SIODLE na rzecz wyścigu w Łaz, koło Żar. Pierwsza edycja tego wyścigu miała miejsce na jesień 2006 i doskonale się przyjęła. Trasa nie jest zbyt wymagająca technicznie i kondycyjnie więc nadaje się doskonale na rozpoczęcie i zakończenie sezonu - 13.04.2008, 05.10.2008.
Regulamin na stronie mojego klubu.
Regulamin na stronie mojego klubu.
sobota, 1 marca 2008
Shadow
Sezon tuż, tuż a ja nadal mam nie złożony rower. Jakiś czas temu podawałem specyfikację bika na sezon 2008. Jednak zaszło parę zmian. W sezonie 2008 za zmianę przełożeń z tyłu będzie odpowiadała nowa przerzutka. Po ośmiu latach dobrej współpracy z XTR model 952 GS zastąpiłem najnowszym cackiem ze stajni Shimano. Pomimo kilku niezbyt przychylnych komentarzach jakie słyszałem na jej temat oraz SRAMowskiem trendzie w moim klubie będę jeździł na XTR Shadow z karbonowym wózkiem. Waga realna to 179 g, czyli 31 gram mniej niż model poprzedni. Zapewne ta anoreksja nie będzie miała wpływu na moje osiągi i jak znam życię nie wyczuję różnicy w działaniu, no chyba, że rzeczywiście shadow okaże się pomyłką. Niedługo sam się o tym przekonam.
czwartek, 28 lutego 2008
Sulechów Winter Edtion 2008
Dwa lata temu było mroźno i śniegowo, a w ubiegłą niedziele wprost wiosennie. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że można by nazwać ten wyścig wiosennym, a nie zimowym. Po pierwsze pogoda iście wiosenna - 15'C, a po drugie frekwencja.
Do rzeczy. Powiem szczerze, że oczekiwałem od siebie lepszej postawy. Niestety założonego planu nie wykonałem. Moja lokata jak dla mnie jest żałosna- 11 w M2 i 23 open. No cóż, od razu Rzymu nie zbudowano, trzeba trenować, trenować i jeszcze raz trenować. Ten start był przede wszystkim po to by wyciągnąć odpowiednie wnioski z dotychczasowych przygotowań.
Jeśli chodzi o sam wyścig to wszystko było w porządku do momentu zjazdu na metę. Po ostatniej rundzie zaraz gdy skręciłem na dojazd do mety poczułem totalną NIEMOC. Była to cena jaką zapłaciłem za bardzo mocny i szybki start. Tu wyszedł brak wytrzymałości.
Trasa jak to w Sulechowie bywa- ciekawa, lubię te odcinki.
Organizacja- tak samo słaba i jak mój start. Kończąc czwartą rundę kazano mi jechać jeszcze jedną, ale nie dałem się wrobić np. tak jak juniorzy, którym nagle z 4 pętli wyścig skrócili do 2. Malkontentem nie jestem. Po prostu lubię tam się ścigać i tyle. W maju wracam się odegrać.
Do rzeczy. Powiem szczerze, że oczekiwałem od siebie lepszej postawy. Niestety założonego planu nie wykonałem. Moja lokata jak dla mnie jest żałosna- 11 w M2 i 23 open. No cóż, od razu Rzymu nie zbudowano, trzeba trenować, trenować i jeszcze raz trenować. Ten start był przede wszystkim po to by wyciągnąć odpowiednie wnioski z dotychczasowych przygotowań.
Jeśli chodzi o sam wyścig to wszystko było w porządku do momentu zjazdu na metę. Po ostatniej rundzie zaraz gdy skręciłem na dojazd do mety poczułem totalną NIEMOC. Była to cena jaką zapłaciłem za bardzo mocny i szybki start. Tu wyszedł brak wytrzymałości.
Trasa jak to w Sulechowie bywa- ciekawa, lubię te odcinki.
Organizacja- tak samo słaba i jak mój start. Kończąc czwartą rundę kazano mi jechać jeszcze jedną, ale nie dałem się wrobić np. tak jak juniorzy, którym nagle z 4 pętli wyścig skrócili do 2. Malkontentem nie jestem. Po prostu lubię tam się ścigać i tyle. W maju wracam się odegrać.
piątek, 15 lutego 2008
Pierwszy start w sezonie 2008.
Podobnie jak w 2006 roku pierwszym wyścigiem w nowym sezonie będzie Zimowy Wyścig w zaprzyjaźnionym Sulechowie.
Dwa lata temu było trochę śniegu i sporo lodu, no i gleb co nie miara. Mam nadzieję, że w tym roku nie będę glebił.
Start potraktuje rozpoznawczo. Chcę zobaczyć na czym stoję w obecnej chwili. Jak na razie nie jest źle z moimi treningami, ale ostatnio musiałem zmniejszyć ich objętość z powodu bólu biodra. Dawno już mi nie dokuczało...
Zapowiada się mocna stawka na starcie. Moje założenie: 10 miejsce w elicie, a i dodam, że wystartuje na rowerze treningowym.
Do zobaczenia na starcie.
Dwa lata temu było trochę śniegu i sporo lodu, no i gleb co nie miara. Mam nadzieję, że w tym roku nie będę glebił.
Start potraktuje rozpoznawczo. Chcę zobaczyć na czym stoję w obecnej chwili. Jak na razie nie jest źle z moimi treningami, ale ostatnio musiałem zmniejszyć ich objętość z powodu bólu biodra. Dawno już mi nie dokuczało...
Zapowiada się mocna stawka na starcie. Moje założenie: 10 miejsce w elicie, a i dodam, że wystartuje na rowerze treningowym.
Do zobaczenia na starcie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)